Patryk Zbroja

adwokat

Kancelarię adwokacką prowadzi w Szczecinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym i gospodarczym, w tym związanym z prawem morskim.
[Więcej >>>]

eBook

Postępowanie układowe ST3 Offshore zbliża się do bardzo istotnego momentu.

Na dzień 8.10.2019 r. został bowiem wyznaczony termin rozprawy Sądu restrukturyzacyjnego, który ma zadecydować o ewentualnym zatwierdzeniu układu, który został przyjęty przez wierzycieli w 11.06.2019 r.

Brałem udział w ostatnią środę w branżowym spotkaniu w czasie rejsu po Odrze i udało mi się zrobić takie oto aktualne zdjęcie zakładu:

Jeszcze w sierpniu pisałem stanowczo o praktycznie braku szans zarówno na faktyczną realizację układu, jak i na jego zatwierdzeniu przez Sąd.

Dla przypomnienia możesz zresztą zerknąć:

ST3 Offshore – praktycznie brak szans na realizację przyjętego układu

Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że ostatnie dni to zdecydowany zwrot w dotychczasowym przebiegu sprawy.

Okazuje się bowiem, że według ostatnich deklaracji spółka ST3 nie tylko spłaciła bieżącego zadłużenie (ponad 5.200.000 zł), ale i przygotowała podobno kwotę 40.000.000 zł na zabezpieczenie realizacji układu z 400 wierzycielami (przyjętego w dniu 11.06.2019 r.).

Według większości wierzycieli, daje to nadzieję (owe światełko w tunelu), że Sąd restrukturyzacyjny jednak nie będzie związany domniemaniem prawnym o braku możliwości realizacji układu (z powodu niespłacania bieżących zobowiązań przez ST3 Offshore), lecz poważnie zastanowi się nad tym, czy nie dać dłużnikowi szansy na spłatę zobowiązań.

Jest jednak podstawowy problem, no przynajmniej dwa problemy.

Po pierwsze, jak to możliwe, że podmiot, który jeszcze 3 tygodnie temu ponownie zalegał z wypłatą sierpniowych wynagrodzeń swoim pracownikom, w przeciągu paru dni zgromadził niemal ponad 45.000.000 zł?

Okazuje się, że zaciągnięte zostały dodatkowe pożyczki od większościowego udziałowca (MS TFI), a sygnalizowana przez uprzedni zarząd ST3 Offshore wola dofinansowania spółki przez podmiot zewnętrzny (Agencję Rozwoju Przemysłu SA) zaczęła być w praktyce realizowana.

To właśnie Agencja Rozwoju Przemysłu SA przeznaczyła kwotę 40.000.000 zł na bieżące potrzeby (w tym spłatę zadłużenia objętych układem) i to Agencja ma podobno plan na przejęcie i uzdrowienie spółki ST3 Offshore.

Czyli „słowo ciałem się stało” – jak to powiedział mi ostatnio prezes jednej zaprzyjaźnionych firm oczekujących na spłatę swojej wierzytelności.

Kłopot tylko w tym, że pieniądze uiszczane przez Agencję nie są środkami ST3 Offshore.

I nadal nie jest pewne, czy w ogóle ST3 Offshore będzie miało do nich skuteczny dostęp.

 

Po drugie, trzeba pamiętać, że spłata bieżących długów oraz zabezpieczenie płatności zadłużenia 400 wierzycieli (najszybciej w grudniu 2019 r.) to w tej sprawie nie wszystko. Spółka ponosi wysokie, stałe miesięczne koszty funkcjonowania, przynajmniej 4.000.000 zł. A tymczasem, nadal brakuje – jak się wydaje – kontraktów i środków wystarczających na pokrycie tych kosztów. Od października do grudnia 2019 r. to razem min. 12.000.000 zł. Pozostają również zobowiązania zaciągnięte na spłatę bieżących potrzeb (łącznie już ponad 25.000.000 zł), które trzeba będzie również kiedyś spłacić.

Prawnikowi przychodzi od razu na myśl pytanie – a co będzie, gdy postanowienie o zatwierdzeniu układu zostanie zaskarżone? Procedura przedłuży się prawdopodobnie o kolejne parę miesięcy. Czy Agencja nadal będzie miała gest przejęcia lub utrzymania ST3 Offshore przez kolejny okres? I to aż do czasu uprawomocnienia się postanowienia o zatwierdzeniu układu?

Jedni powiedzą, że skoro Agencja powiedziała A, to musi powiedzieć B. Zwłaszcza, że zapewne istnieje nadal plan wykorzystania ST3 Offshore jako przedsiębiorstwa produkcyjnego w przyszłej strategii budowy polskich morskich farm wiatrowych (choć przypomnę, że to jednak pieśń odległej przyszłości, co najmniej 2023-25 roku).

Drudzy powiedzą, że szkoda środków finansowych na dalsze utrzymywanie kroplówki dla podmiotu, którego przyszłość jest po prostu niepewna.

Ja nie wiem…

 

Po trzecie, choć nieco mniej istotne z punktu widzenia wierzycieli, nie muszę chyba przypominać, że Agencja Rozwoju Przemysłu to spółka Skarbu Państwa, wydająca środki finansowe pochodzące bezpośrednio lub pośrednio z naszych podatków.

Pojawiają się zatem tutaj na wstępie wątpliwości natury ogólnej – no bo, czy Ty chciałbyś, aby Twoje pieniądze były inwestowane w zakład o co najmniej niepewnej przyszłości, np. tak jak w śląskie kopalnie węgla?

Dodatkowo, nie można przejść do porządku dziennego także nad pytaniem natury materialno-prawnej, a mianowicie: czy taka forma pomocy nie będzie jednak niedozwoloną pomocą publiczną, którą unijni komisarze potrafią zakwestionować… Przydałby się jakiś przekonujący test prywatnego inwestora 🙂

 

 

Po czwarte i również istotne, trzeba pamiętać, że spłata zadłużenia nie spowoduje automatycznego uzdrowienia dłużnika, zwłaszcza w rozumieniu organizacyjnym i biznesowym.

Prawdą jest, że po zakończeniu postępowania układowego spółka w swojej nazwie (firmie) pozbędzie się określenia „w restrukturyzacji” 🙂

Nie jest jednak wielką tajemnicą, że szczeciński zakład w branży offshorowej jest obecnie na marginesie światowych zamówień. Jest mało prawdopodobne, że po skutecznym dofinansowaniu (czy nawet zmianie właściciela), sam fakt wyjścia z zagrożenia upadłością pozwoli na pewne i stabilne wolnorynkowe funkcjonowanie. Mam w tej sprawie poważne wątpliwości. Tym bardziej, że spółka musi kontynuować utrzymywanie poziomu wysokiego zatrudnienia do 2021 roku (z uwagi na potrzebę zapewnienia tzw. trwałości projektu finansowanego ze środków UE).

 

Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia.

Widać tutaj pośpiech i działanie na ostatnią chwilę (sygnały o możliwym dofinansowaniu przez Agencję były przecież już wskazywane w marcu 2019 r.), ale wydaje się, że woli politycznej na uregulowanie sytuacji dłużnika odmówić w tym momencie nie można.

W każdym razie, na tym etapie, jestem ciekawy przede wszystkim, jaką decyzję podejmie Sąd restrukturyzacyjny 8.10.2019 r.

Czy wyda od razu postanowienie merytoryczne?

Czy rozprawa z jakichś względów (np. formalnych) zostanie odroczona?

A następnie (zwłaszcza w kontekście wyborów 13.10.2019 r. i ich ewentualnych wyników) niezmiernie interesuje mnie dalsza postawa Agencji Rozwoju Przemysłu?

Czy po A, powie B i będzie konsekwentna w swoim planie dofinansowania lub przejęcia ST3 Offshore, tak aby spółka miała możliwość skutecznego funkcjonowania w trudnych wolnorynkowych warunkach?

 

Zobaczymy…

 

 

Zapomniałem Wam się pochwalić, ale od około 3 miesięcy zmieniło się nam trochę życie…

Uwaga! Mamy nowego zwierzaka.

Wniosek córki został uwzględniony 😉 i zamieszkała z nami papuga.

Chciałbym zdecydowanie zaprzeczyć, że decyzja ta związana była z dość łatwym połączeniem papugi z zawodem, który wykonuję, czy też sportu, który uprawiam 🙂

Ale jakoś tak wyszło, że dla adwokata i pirata papuga stanowi podobno naturalne towarzystwo 😉

Sami oceńcie…

Czyli, mam papugę i nie zawaham się jej użyć!

Papuga ma na imię Picasso, i jest samcem z gatunku Psittacula krameri, czyli Aleksandretta obrożna.

No, ale do rzeczy – wziąłem właśnie udział w pierwszym dniu szczecińskiego Kongresu Morskiego 2019.

Dużo znamienitych gości, przedsiębiorców i przedstawicieli branży (tych ostatnich, zwłaszcza z prywatnego sektora chyba jednak jakby trochę mniej).

Nic specjalnie mnie nie zaskoczyło.

Trochę polityki i kampanii wyborczej na początek…

Później, w sumie było czasem wesoło, czasem smutno, ale nawet dość merytorycznie, jeżeli pominąć „wizjonerską ideę Trójmorza”, przekop Mierzei Wiślanej oraz bliżej niedoprecyzowane koncepcje budowy nowych terminali (w tym Świnoujściu).

No i na koniec dnia wróciłem do Picassa, który nie ukrywał irytacji, że tak długo musiał czekać na wyjście z klatki 🙂

Na dzień 1 stycznia 2020 r. planowane było wejście w życie nowej regulacji dotyczącej rejestracji jachtów.

Założenie było takie, aby powstał jeden rejestr dla wszystkich jachtów i jednostek pływających o długości do 24 m. Rejestr obejmować ma zarówno jednostki śródlądowe i morskie, jak też żaglowe i motorowe, w tym przeznaczone do połowu ryb.

Rejestracja jachtów miała być prosta, szybsza i tańsza 🙂

Pisaliśmy o tym już ponad rok temu nieco szerzej TUTAJ >>>

Co się zmieniło w międzyczasie?

No, niestety niezbyt dużo.

Rejestracja jachtów

Zmiana terminu obowiązywania nowych zasad rejestracji jachtów

Dziwiłem się jeszcze w maju, że Ministerstwo nie tylko nie wprowadziło żadnych regulacji wykonawczych, ale nawet nie przeprowadziło konsultacji w tym zakresie np. z Polskim Związkiem Żeglarskim lub Polskim Związkiem Motorowodnym i Narciarstwa Wodnego.

Okazało się jedynie, że w lipcu parlament przyjął ustawę, którą zmienił ustawę wcześniej to jest tą, która w praktyce jeszcze nie weszła w życie 😉

Czytaj dalej >>>

Pomimo okresu urlopowego, nadal z uwagą przyglądamy się aktualnej sytuacji majątkowej ST3 Offshore – największego w regionie dłużnika.

Na wstępie, zapraszam do lektury zaległego wywiadu z red. Andrzejem Kraśnickim jr’em pt. „Kłopoty ST3 Offshore. Wszyscy składamy się na wielką fabrykę na wyspie. 400 wierzycieli czeka na pieniądze.”

Możesz przeczytać go TUTAJ>>>

Niestety aktualne wieści nie są dobre…

Przypomnę tylko, że termin rozprawy Sądu restrukturyzacyjnego mającej na celu rozpoznanie i ewentualne zatwierdzenie układu został wyznaczony na dzień 8.10.2019 r. g. 11.00, czyli za niecałe 2 miesiące.

Tymczasem dochodzą do nas nadal potwierdzone sygnały o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i organizacyjnej dłużnika.

Dotychczasowi członkowie zarządu przestali pełnić swoje funkcje, rezygnację złożyli również prawdopodobnie 12.08.2019 r. dwaj pozostali prokurenci. To sprawia, że aktualnie spółka ST3 Offshore nie ma tzw. właściwej reprezentacji (do której potrzeba dwóch osób, albo 2 członków zarządu, albo członka zarządu i prokurenta), czyli np. nie może podpisywać umów i składać innych oświadczeń woli.

Suma przychodów uzyskiwana przez ostatnie miesiące jest niższa od sumy ponoszonych kosztów. Dłużnik nadal nie reguluje zobowiązań powstałych po otwarciu przyspieszonego postępowania układowego. Wynagrodzenia pracownicze nadal nie są wypłacane na bieżąco lecz w ratach i z opóźnieniem.

Na koniec czerwca 2019 r. bieżące zadłużenie dłużnika zwiększyło się do 3.288.591,49 zł. Sytuację finansową dłużnika obciążają również bieżące i skonsumowane pożyczki (niezatwierdzone do tej pory zresztą przez radę wierzycieli) w łącznej kwocie 23.500.000 zł, udzielone odpowiednio: w dniu 18.12.2018 r. w kwocie 8.000.000 zł (MARS Fundusz Inwestycyjny Zamknięty), 6.03.2019 r. w kwocie 4.000.000 zł i 21.03.2019 r. w kwocie 4.000.000 zł (MARS Finance 1) oraz w maju 2019 r. w kwocie 7.500.000 zł (Polska Grupa Zbrojeniowa).

Natomiast – co warto zaznaczyć – łączna kwota wierzytelności objętych układem wynosiła około 50.000.000 zł.

W tej sytuacji – w mojej ocenie – oczywistym jest, że bez znacznego dokapitalizowania, wykonanie przyjętego przez wierzycieli w dniu 12.06.2019 r. układu jest całkowicie nierealne. A układ nie zostanie przez Sąd restrukturyzacyjny zatwierdzony.

Szansa na skuteczne wykonanie układu jest już jedynie teoretyczna, i to przy założeniu że członkowie zarządu i przedstawiciele większościowego właściciela, zapewniając w ostatnich miesiącach o dofinansowaniu procesu restrukturyzacji przez Agencję Rozwoju Przemysłu SA, podawali informacje prawdziwe, a nie takie które miały wprowadzić wierzycieli w błąd.

A przecież jeszcze w marcu 2019 r. przedstawiciele większościowego wierzyciela (MS TFI) i Agencji Rozwoju Przemysłu SA sugerowali pisemnie wprost zdeponowanie wpłaconych przez inwestora (Agencję Rozwoju Przemysłu SA) środków finansowych „na wydzielonym rachunku bankowym lub w depozycie sądowym”, co znacznie uwiarygodniłoby możliwość spłaty i dałoby szansę na pozytywną decyzję Sądu restrukturyzacyjnego co do zatwierdzenia układu.

Pomimo upływu ponad 4,5 miesiąca od daty przedmiotowego pisma tak się do tej pory jednak nie stało. Przeciwnie – nie ma wystarczających dowodów na to, że przedstawione założenia są w ogóle realizowane.

Istniejące wątpliwości pogłębia dodatkowo mało transparentna wobec wierzycieli polityka informacyjna oraz medialne informacje o zaangażowaniu się Agencji Rozwoju Przemysłu SA w proces budowy promów (gdzie szacowana wartość jednego z nich to wg strony rządowej kwota ponad 400.000.000 zł, w sytuacji gdy w Chinach promy tego typu buduje się już za ok. 160.000.000 EUR), a w konsekwencji – brak wystarczających środków finansowych i woli gospodarczej na dokapitalizowanie ST3 Offshore.

Myślę sobie, że chyba coraz bardziej uprawnione staje się podejrzenie o celowym zachowaniu właścicieli i przedstawicieli dłużnika mającym nakierowanym jedynie na zwłokę i przedłużenie prowadzonego postępowania restrukturyzacyjnego.

Bez wizji, racjonalnej rynkowej strategii, z uwzględnieniem jedynie politycznego planu przetrwania. No bo, tak się akurat złożyło, że wybory są już 13.10.2019 r. (5 dni po rozprawie Sądu restrukturyzacyjnego).

Wszystko to dzieje się z pokrzywdzeniem wierzycieli, pracowników i obecnych kontrahentów… i działa na szkodę całej branży i regionu…

Czy ktoś ma dowody na to, że jest inaczej?

 

 

 

W tym tygodniu miałem okazję rozmawiać z red. Michałem Kaczmarkiem na antenie Radia Plus o aktualnych tematach gospodarki morskiej w regionie.

 

 

 

 

 

 

W pierwszej części było głównie o ST3 Offshore i kłopotach z realizacją przyjętego przez wierzycieli układu.

W drugiej – trochę o personalnych zmianach w zarządzie Stoczni Szczecińskiej sp. z o.o., a także o pomyśle na „Zieloną Stocznię” w Szczecinie przy udziale MSR Gryfia SA.

Cały wywiad (łącznie ok. 17 minut) możesz odsłuchać TUTAJ>>>

Ogólnie wrażenie mam takie, że z uwagi na zbliżające się wybory w sprawach niewygodnych (np. ST3 Offshore) będzie cisza, a nagłaśniane będą za to mocne elementy politycznego pijaru związane za kampanią i tu możemy być zaskoczeni oryginalnymi pomysłami i świadectwami rozwoju branży… 🙂