
Zatonięcie superjachtu Bayesian z sierpnia 2024 r. była tragedią ludzką.
Dziś staje się także jednym z najciekawszych sporów sądowych z zakresu prawa jachtowego, odpowiedzialności armatora, załogi i – pośrednio – samej stoczni.
Sprawa przyciąga uwagę nie tylko skalą roszczeń (790 mln USD), lecz przede wszystkim nietypową rolą stoczni, która pozywa właściciela i załogę jednostki, twierdząc, że to ich działania zniszczyły reputację stoczniowej marki.
To sytuacja rzadka i potencjalnie przełomowa.
Co wydarzyło się na Bayesian
Bayesian był 56-metrowym żaglowym superjachtem zbudowanym przez stocznię Perini Navi, przejętą w 2021 r. przez The Italian Sea Group.
Jednostka słynęła z rekordowo wysokiego, aluminiowego masztu.
19 sierpnia 2024 r. jacht zatonął, stoając na kotwicy w Porticello na Sycylii w wyniku gwałtownej burzy.












