Patryk Zbroja

adwokat

Kancelarię adwokacką prowadzi w Szczecinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym i gospodarczym, w tym związanym z prawem morskim.
[Więcej >>>]

eBook

Prom „Jantar” – duma i racjonalny sceptycyzm

Patryk Zbroja15 stycznia 20264 komentarze

Widok promu „Jantar Unity” zacumowanego przy szczecińskich Wałach Chrobrego robi wrażenie. To nowoczesna jednostka spełniająca najwyższe europejskie standardy środowiskowe i operacyjne.

Prom mierzy prawie 196 m długości, przewozi 400 pasażerów oraz 4 100 m linii ładunkowej i jest zasilany nowoczesnym systemem hybrydowym LNG‑baterie, co znacząco redukuje emisje i koszty paliwa.

Sukces

Z technicznego punktu widzenia to sukces. Jantar to pierwszy w serii trzech (z opcją czwartego) nowoczesnych Ro‑Paxów budowanych w Gdańskiej Stoczni Remontowa i przekazanych armatorowi ponad rok po pierwotnych planach.

Jantar udanie przeszedł próby morskie i pierwsze rejsy, a jego chrzest zaplanowano w Szczecinie na 17 stycznia 2026 r.

Ale ta opowieść ma drugie dno, ważne z perspektywy polityki przemysłowej i rynku promowego.

Program Batory — projekt z długą i trudną historią

Pomysł na budowę pojawił się już dekadę temu, wtedy to pierwsze Program Batory, oficjalnie ruszony w 2021 r., miał przywrócić Polsce zdolność budowy dużych promów i wzmocnić krajową żeglugę promową po latach stagnacji.

Zakładał budowę trzech nowoczesnych promów dla polskich armatorów oraz wsparcie krajowego przemysłu stoczniowego i technologii okrętowych.

Jednak już od początku pojawiały się wątpliwości:

  • Falstart w Szczecinie (2017): pierwotne plany budowy promów w szczecińskiej stoczni zakończyły się jedynie uroczystym położeniem stępki, bez realnych postępów — co stało się w branży symbolem problemów organizacyjnych i braku jasnego finansowania.
  • Zmiana lokalizacji i wykonawcy: ostatecznie kontrakt przesunięto do Gdańska (Remontowa), co było decyzją praktyczną, lecz dla wielu środowisk — kompromisem wynikającym z braku silnej bazy stoczniowej w Szczecinie.
  • Wydłużone terminy i budżet: pierwotne założenia kosztowe (ok. 1,3 mld zł na trzy jednostki) okazały się zdecydowane zaniżone. Sam Jantar kosztował ponad 1 mld zł i wymagał zwiększenia finansowania państwowego.

To pokazuje, że projekt, który miał być sprawnym narzędziem polityki przemysłowej, zderzył się z:

  • realiami finansowania publicznego,
  • brakiem doświadczenia wykonawców w dużych promach i
  • złożonością procesu budowy stoczniowej.

Kontekst przemysłu stoczniowego: szansa i słabość

Budowa Jantara i kolejnych jednostek to w pewnym sensie powrót Polski do produkcji dużych statków typu Ro‑Pax — segmentu, w którym od lat dominują duże azjatyckie stocznie, zdecydowanie bardziej konkurencyjne kosztowo, terminowo i już na podobnym poziomie technologicznym.

Tymczasem:

  • Polski przemysł stoczniowy nie ma dziś skali sprzed lat. Stoczniom, które kiedyś budowały kompleksowe konstrukcjem dziś brakuje doświadczenia w dużych projektach (z niewielkim wyjątkami), co prowadzi do ryzyka błędów, opóźnień i zwiększonych kosztów.
  • Program Batory chcąc nie chcąc stał się testem, czy polityka może skokowo odbudować kompetencje przemysłowe; budowa promu Jantar to ważny sygnał optymizmu technicznego i możliwości sprawczej. Pojawiają się jednak w tym kontekście naturalne pytania o efektywność wydatkowania środków publicznych.
  • Nie jestem pewien, czy odbudowa kompetencji stoczniowych w zakresie „ropaxów” przyniosła Grupie Remontowa kolejne, tym razem już komercyjne zlecenia na tego typu jednostki w najbliższych latach. Obawiam się, że konkurencja zewnętrzna w tym segmencie jest zbyt silna.

Z drugiej strony faktem jest spory zastrzyk publicznych środków do gospodarki stoczniowej. Nie tylko głównego wykonawcy, ale i szeregu dostawców i podwykonawców. To na pewno pozytyw ożywiający ten segment, choć jedynie – w ograniczonym zakresie.

Wyzwania rynkowe: atrakcyjność vs. opłacalność

Nowoczesność Jantara i ładny wygląd to fakty, ale jego ekonomiczna opłacalność w ruchu bałtyckim to zupełnie inna kwestia:

  • Koszty operacyjne dużego statku LNG‑hybrydowego są znaczne, mimo oszczędności paliwowych — jego efektywność musi być konfrontowana z realnym popytem pasażerskim i ładunkowym na bałtyckich liniach;
  • Konkurencja na trasach z Polski do Skandynawii jest intensywna i bardzo mocna— zarówno ze strony sprawnych operatorów zagranicznych, jak i niekiedy starszych promów, dobrze optymalizowanych i jednocześnie tańszych;
  • Rynek pasażerski Bałtyku po COVID‑19 wciąż jeszcze się odbudowuje; pojawiają się nowe lądowe i podwodne szlaki komunikacyjne (pisałem o tym kiedyś np. w publikacji pt. „Budowa promu a tunel na dnie Bałtyku – kolejne wyzwanie dla polskich armatorów„) – i nie jest pewne, czy popyt uzasadni wysokie frachty, jakie mogą wynikać z kosztów nowego tonażu w polskich liniach.

W praktyce oznacza to, że sam nowoczesny prom nie zagwarantuje rentowności, jeśli nie będzie wsparty dobrym modelem operacyjnym i dostosowany do realiów rynku.

Zamiast podsumowania — duma i racjonalny sceptycyzm

Jantar Unity jest bez wątpienia osiągnięciem technicznym i symbolicznym — pokazuje, że Polska potrafi zrealizować nowoczesny projekt stoczniowy i wprowadzić zaawansowaną jednostkę do ruchu.

Ale jako prawnik i trochę już analityk branży gospodarki morskiej:

  • cieszę się z efektu końcowego i imponującego statku;
  • gratuluję stoczni, armatorom i decydentom, którzy ciężko pracowali przez ostatnie 2 lata, żeby ten źle przygotowany, opóźniony i rozkopany projekt „dowieźć” do końca;
  • jednocześnie mam mieszane uczucia co do przebiegu realizacji projektu, kosztów i strategii państwowej, które doprowadziły do jego obecnego kształtu.

Prawdziwym testem nie będzie tutaj chrzest w Szczecinie, lecz to, czy Jantar i kolejne jednostki będą ekonomicznie efektywne na realnym rynku bałtyckim bez ciągłego wsparcia budżetowego.

Mam tutaj daleko idące wątpliwości, choć życzę polskim armatorom i stoczniom jak najlepiej.

„Stopy wody pod kilem!”

Patryk Zbroja
adwokat

***

Cannes Yachting Festival okiem polskiego prawnika

Cannes Yachting Festival, czyli największe targi jachtowe w Europie.

W tym roku tradycyjnie w dwóch potężnych marinach Lazurowego Wybrzeża w Cannes (Vieux Port i Porto Canto), ponad 650 wystawców zaprezentowało ok. 700 jednostek z całego świata.

Tegoroczna edycja pokazała kilka kierunków, w których zmierza przemysł jachtowy i jakie wyzwania stoją przed producentami, armatorami i dostawcami usług [Czytaj dalej…]

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Patryk Zbroja w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Stanislaw 15 stycznia, 2026 o 20:26

    Podziwiam trafność oceny !!!!

    Odpowiedz

    Patryk Zbroja 16 stycznia, 2026 o 12:08

    Dziękuję, ta ocena to tak tylko w telegraficznym skrócie 😉

    Odpowiedz

    Rafał 15 stycznia, 2026 o 21:00

    WOW! Nie wiedziałem, że mamy taki nowoczesny prom. Wygląda naprawdę dobrze. Chociaż zdaję sobie sprawę, że wygląd to nie wszystko. Trzymam kciuki za kolejne udane jednostki made by Poland.

    Rafał 🙂

    Odpowiedz

    Patryk Zbroja 16 stycznia, 2026 o 12:12

    Dzięki, Rafale! Powiadają, że Jantar Unity to największa jednostka przy Wałach Chrobrego w Szczecinie, od czasu słynnego hitlerowskiego lotniskowca „Graf Zeppelin”. Tyle że to taki Mercedes. A na tym szlaku transportowym wystarczyłaby dużo tańsza Skoda 😉

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Wind & Water Legal Zbroja Adwokaci i Radcowie Prawni sp.k. w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: