Swoista opera mydlana pod tytułem „upadłość ST3” wreszcie zmierza ku końcowi.
Co więcej, na koniec kwietnia wierzyciele II i III kategorii otrzymali 100% swoich należności.
Zwrot akcji jak w dobrym serialu!
To dobry moment, aby całą tę historię podsumować w telegraficznym skrócie.

Zdjęcie, z czasów prosperity zakładu, dla przyciągnięcia uwagi.
Początki ST3
ST3 Offshore została założona w 2012 roku jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Wówczas pod firmę KSO sp. z o.o. Jej celem było produkowanie stalowych fundamentów — pośrednich, kratownicowych i monopalowych — dla morskich farm wiatrowych.
Zakład powstał na Ostrowie Brdowskim w Szczecinie. To strategiczna lokalizacja, dawała dostęp drogą wodną do Bałtyku i dalej do Morza Północnego. Na teren zakł prowadzi, do dziś, słynny niebieski most, który już stał się ikoną.
Firma dysponowała unikalnym sprzętem w skali Europy: hala produkcyjna, malarnia i co najważniejsze – suwnica bramowa o wysokości 120 m i udźwigu do 1400 ton. Tą suwnicą można by było montować i załadowywać ogromne elementy konstrukcji offshore bezpośrednio na barki.
W 2015 roku fabryka osiągnęła gotowość do produkcji, a spółka podpisała swój pierwszy duży kontrakt: 91 fundamentów (transition pieces) dla farmy offshore w UK. Kontrakt ten początkowo dawał nadzieję na stabilny start.
Potem przyszła umowa na dostawę 20 fundamentów kratownicowych dla farmy offshore w Morzu Północnym – kontrakt miał być dla niemieckiego projektu.
Feta zwycięstwa jednak nie trwała długo. Już w tych pierwszych dużych realizacjach pojawiły się problemy: raporty wskazywały, że – mimo technicznych atutów – koszty produkcji i logistyki były znacznie wyższe niż początkowo zakładano. W rezultacie duży kontrakt, który miał być sukcesem, spowodował stratę idącą w milionach euro. To był początek poważnych kłopotów – pierwszy początek końca.
Restrukturyzacja
W obliczu strat, już w 2017 roku podjęto próbę restrukturyzacji ST3. Wówczas większościowy pakiet udziałów przejął fundusz MARS (Mars FIZ). Miało to pozwolić na restrukturyzację zadłużeń i negocjacje z klientami.
W czerwcu 2019 r. wierzyciele przyjęli układ, który miał dać spółce szansę na dokończenie inwestycji i porządkowanie zobowiązań.
O tych wydarzeniach pisałem tutaj:
➡️ „ST3 Offshore – światełko w tunelu… coraz dalej?”
https://www.patrykzbroja.pl/st3-offshore-swiatelko-w-tunelu-coraz-dalej/
Jednak już wtedy proces zaczął się komplikować. Termin zatwierdzenia układu, wyznaczony pierwotnie na 8 października 2019 r., został odroczony.
Brak zgody sądu i pogarszająca się sytuacja finansowa spółki oznaczały, że restrukturyzacja wkrótce stanie się nieskuteczna.
Upadłość
Wobec braku możliwości wykonania układu zarząd sam złożył wniosek o upadłość, a 31 marca 2020 r. Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie ogłosił upadłość ST3 Offshore.
Opisałem to m.in. tutaj:
➡️ „Zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym ST3 Offshore”
https://www.patrykzbroja.pl/zgloszenie-wierzytelnosci-w-postepowaniu-upadlosciowym-st3-offshore/
To oznaczało:
- zakończenie restrukturyzacji,
- konieczność ponownego zgłoszenia wierzytelności, nawet tych objętych wcześniej układem,
- rozpoczęcie procedury likwidacji majątku przez syndyka.
Właśnie od tego momentu wszyscy wierzyciele musieli zgłaszać swoje roszczenia na nowo, aby zostały uwzględnione na liście wierzytelności. Taki to formalizm wymiaru sprawiedliwości.
Proces sprzedaży majątku ST3 Offshore okazał się, a jakże, długotrwały i wieloetapowy. Aby w ogóle doszło do sprzedaży, konieczne było:
- zabezpieczenie majątku,
- ustalenie jego wartości,
- uzyskanie zgód właściwych organów (w tym administracji morskiej),
- ogłoszenie przetargów.
Sprzedaż majątku
Pierwszy przetarg na sprzedaż przedsiębiorstwa został ogłoszony w 2021 r., z ceną wywoławczą 234.680.000 zł netto.
Pisałem o tym tu:
➡️ „Sprzedaż majątku ST3 Offshore w upadłości – nadal jest szansa na zaspokojenie wierzycieli”
Mimo zainteresowania rynku (na tle dynamicznego rozwoju offshore wind, choć z drugiej strony i wielu słów rzuconych – nomen omen – na wiatr), przez wiele miesięcy nie udawało się znaleźć nabywcy spełniającego warunki formalne i finansowe.
No, ale do sześciu razy sztuka….
Dopiero 20 marca 2023 r., podczas szóstej aukcji, udało się znaleźć nabywcę gotowego kupić przedsiębiorstwo ST3 Offshore.
Była to spółka RPGZ XXVIII sp. z o.o., kapitałowo powiązana z duńskim Vestasem.
Cena zakup przedsiębiorstwa to kwota 170.500.002 zł.
Opisałem to szeroko tutaj:
➡️ „Kiedy wierzyciele ST3 Offshore zostaną zaspokojeni?”
Po aukcji rozpoczął się proces zawierania umowy przedwstępnej i uzyskiwania wymaganych zgód — m.in. dotyczących prawa pierwokupu przysługującego Skarbowi Państwa i organom portowym. To etap często pomijany w medialnych relacjach. W praktyce jednak przesądzający, czy sprzedaż przedsiębiorstwa będzie skuteczna.
Zaspokojenie wierzycieli
15 września 2023 r. nastąpiło obwieszczenie o:
- sporządzeniu listy wierzytelności,
- zakończeniu etapu sprzedaży majątku.
To oznaczało, że spółka posiadała zgromadzone środki z likwidacji majątku, a syndyk mogła rozpocząć prace nad planem podziału. Omawiałem to w analizie:
➡️ „Skuteczna sprzedaż przedsiębiorstwa ST3 Offshore. I co dalej z upadłością?”
To jeden z najważniejszych momentów całej procedury – dopiero wtedy realna stała się odpowiedź na pytanie: czy i w jakim stopniu wierzyciele zostaną zaspokojeni?
Niemal rok później, bo 20 września 2024 r. sędzia-komisarz zatwierdziła częściowy plan podziału, obejmujący wierzycieli I kategorii (głównie byłych pracowników).
Już trzy dni później – 23 września 2024 r. – rozpoczęły się pierwsze wypłaty:
➡️ „Pracownicy ST3 Offshore w upadłości zostali zaspokojeni. Czas na pozostałych wierzycieli”
Ten etap potwierdził, że środki ze sprzedaży są na tyle wysokie, by przejść do kolejnych kategorii wierzycieli.
Na początku 2026 roku syndyk złożyła do sądu projekt ostatecznego planu podziału obejmującego wierzycieli II i III kategorii.
Z planu wynika, że:
- wierzyciele II kategorii otrzymają 100% zaspokojenia,
- wierzyciele III kategorii również otrzymają 100%,
- łączna kwota wypłat przekroczy 130 mln zł.
Oznacza to, że po latach niepewności postępowanie upadłościowe ST3 Offshore zakończy się wynikiem wyjątkowo korzystnym – znacznie lepszym niż w wielu innych dużych upadłościach przemysłowych.
17 marca 2026 (Dzień św. Patryka – przypadek?) upłynął termin na wniesienie zarzutów do planu podziału.
Nie spodziewam się, żeby takie zarzuty wpłynęły (pozostali na placu boju wierzyciele powinni być przecież zadowoleni).
Jeśli takich zarzutów nie będzie to już w kwietniu będzie możliwe:
- wykonanie wypłat dla wierzycieli,
- sporządzenie sprawozdania końcowego syndyka,
- formalne zakończenie postępowania.
Upadłość ST3 Offshore, trwająca od 31 marca 2020 r., dobiega więc końca.
Prawie po prawie 6 latach.
Prawie z pełnym zaspokojeniem wszystkich wierzycieli.
„Prawie z pełnym”, bo niestety wypłatami nie będą objęte odsetki ustawowe za czas trwania postępowania upadłościowego (czyli przez okres 6 lat). A przecież 1 mln PLN z pierwszego kwartału 2020 r. nie jest równy tej samej kwocie w roku 2026.
No, ale kwestia ewentualnego skutecznego dochodzenia odsetek za okres upadłości to temat na zdecydowanie inną analizę.
A na razie świętujmy!
Pozdrawiam,
Patryk Zbroja
adwokat
***
Izby Morskie między Netflixem a rzeczywistością: likwidować czy reformować?
Wyobraź sobie prostą scenę. Kończysz ostatni odcinek serialu Netflix „Heweliusz” . W głowie zostaje obraz nieuczciwego i nierzetelnego procesu morskiego.
Pojawia się naturalne pytanie: czy tak to w Polsce wygląda i kto naprawdę porządnie rozstrzyga sprawy wypadków morskich?
Choćby co do zdarzenia z 19 sierpnia 1982 r., którego widać na archiwalnym zdjęciu powyżej. „Jan Heweliusz” podczas wyładunku wagonów, przechylił się i osiadł na dnie przy nabrzeżu w Ystad, opierając się lewą burtą o keję [Czytaj dalej…]









{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }