Patryk Zbroja

adwokat

Kancelarię adwokacką prowadzi w Szczecinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym i gospodarczym, w tym związanym z prawem morskim.
[Więcej >>>]

eBook

Jesień za oknem, czyli raczej końcówka sezonu.

Niestety epidemia postępuje coraz wyraźniej i tzw. pełzający lock-down staje się faktem.

Obawiam się, że ograniczenia czekają nas przez najbliższe pół roku, nawet do maja 2021 r. włącznie.

Jak wygląda aktualnie sytuacja?

W dniu 10.10.2020 r. weszło w życie nowe Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9.10.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. Nr 1758). Będę nazywał je dalej w skrócie „Rozporządzeniem”.

Pełny tekst Rozporządzenia znajdziesz TUTAJ >>>

Rozporządzenie zostało wydane w wykonaniu ustawy z dnia 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zaka­żeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ma zatem charakter tzw. rozporządzenia wykonawczego, czyli aktu prawnego stanowiącego formalnie, choć w ograniczonym zakresie, źródło prawa na terytorium RP.

Chciałbym jednak zwrócić Tobie uwagę, że pomijam w tym miejscu kwestię zgodności tego rozporządzenia oraz wprowadzonych środków z Konstytucją RP (choćby z uwagi na brak wprowadzenia jednego ze stanów wyjątkowych w czasie epidemii oraz – mówiąc  delikatnie – kontrowersyjne rozszerzenie w treści specustawy z 2.03.2020 r. zakresu rozporządzeń wykonawczych w sytuacji, gdy ograniczenia praw, wolności i swobód obywatelskich mogą być dokonywane jedynie w ustawie, a nie w rozporządzeniach).

Rozporządzenie na przestrzenie ostatnich 2 tygodni doczekało się już 3 nowelizacji.

Po kolei: 1) z 14.10.2020 r., 2) z 16.10.2020 r. 3) z 23.10.2020 r.

No i tutaj zaczyna się problem, każda z nowelizacji zmienia Rozporządzenie istotnie, a niestety brakuje tzw. tekstu jednolitego. Czyli klikając na treść pierwotnego tekstu nie widzisz tych zmian, które następują później. A czytanie rozporządzeń zmieniających musi odbywać się z uwzględnieniem pierwotnej treści Rozporządzenia, no i jego kolejnych zmian.

Nie jest łatwo, prawda?

No i w tym celu, rząd niby wychodzi naprzeciw i przedstawia infografiki i zalecania.

Przykładowo:

Tyle tylko, że te informacje nie są precyzyjne i niestety często wprowadzają w błąd.

Wracamy do znanego sprzed 6 m-cy mechanizmu, gdy najpierw pojawia się konferencja prasowa przedstawicieli rządu, potem infografiki na stronach www, a dopiero potem (na ogół w dniu wejścia w życie zmian) treść kolejnego rozporządzenia, które nie do końca odpowiada temu, co słyszymy i widzimy.

Przykładowo: do 24.10.2020 r. liczba 5 osób to górny limit każdego zgromadzenia (w rozumieniu Prawo o zgromadzeniach)

Natomiast – wbrew treści infografiki – zgodnie z aktualną treścią rozporządzenia, do odwołania zakazuje się organizowania innych  zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju.

Jest wg Rozporządzenia zakaz i tyle.

Są tylko dwa wyjątki:

1) spotkania lub zebrania służbowe i zawodowe;

2) imprezy i spotkania do 20 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie.

Czyli w sumie prywatka w domu uwaga – do 20 osób – jest możliwa, ale już grill na świeżym powietrzu z grupką przyjaciół raczej nie.

Konsekwencji i spójności takich zapisów (zwłaszcza w kontekście zamykania niektórych działów gospodarki) pojąć nie sposób…

Już na marginesie, w sumie nie wiem, po co w ogóle używać określenia czerwona strefa, skoro całe terytorium RP jest już obciążone tymi samymi ograniczeniami. Podział na strefy (zwłaszcza, że obostrzenia w każdej z nich zmieniały się w kolejnych rozporządzeniach) nie ma po prostu sensu.

Ale do rzeczy…

Co z jachtingiem w tej naszej „czerwonej strefie”?

Oczywiście wyraźnych zapisów co do uprawiania żeglarstwa w treści Rozporządzenia, ani w jego nowelizacjach nie znajdziemy.

Prowadzenie wszelkiej działalności związanej ze sportem, rozrywkowej i rekreacyjnej (PKD 93.0), polegającej na organizacji współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych i wydarzenia sportowego jest dopuszczalne pod warunkiem zapewnienia, aby odbywały się one bez udziału publiczności.

Przy czym, ograniczenia co do maksymalnej liczby osób nie dotyczą zajęć lub wydarzeń sportowych nie dotyczą infrastruktury do uprawiania sportów wodnych (marin, przystani i akwenów).

Czyli można organizować trening lub regaty, ale jedynie pod okiem trenerów lub sędziów, ale bez bezpośredniego udziału publiczności, w tym np. rodziców.

Niestety wyłączona jest możliwość organizacji jakiegokolwiek typu spotkań lub zebrań, w tym np. zakończeń sezonów, zarówno na zewnątrz jak i w budynku klubowym.

Jeżeli nie bierzemy udziału w regatach lub sportowym treningu, a chcemy żeglować od dzisiaj (24.10.2020 r.) turystycznie, to obawiam się, że możemy to robić niestety jedynie indywidualnie (z uwagi na wprowadzenie zakazu organizowania jakichkolwiek spotkań „niezależnie od ich rodzaju”). Nie ma nawet wprowadzenia wyjątku w przypadku osób mieszkających lub gospodarujących wspólnie. Można się ewentualnie zastanowić, czy organizowanie rejsu to jest to samo, co w nim udział. Wykładnia językowa nakazywałaby możliwość karania organizatora, a uczestnik rejsu nie będący organizatorem, mógłby próbować się od tej odpowiedzialności uwolnić. Ale z drugiej strony tzw. ratio Rozporządzenia jest w tej sprawie jednoznaczne. Potrzebne są ograniczenia, czyli wykładnia systemowa raczej zakazuje wspólnych rejsów, które są „spotkaniami niezależnie od ich rodzaju” i to niezależnie czy jesteś ich organizatorem, czy bierzesz w nich tylko udział. Dla przypomnienia, w tym też duchu normodawca ograniczał możliwość żeglugi w czasie wiosennego lock-down’u, uwalniając po kolei taką możliwość, najpierw poprzez zezwolenie na żeglugę z osobami najbliższymi, a potem w większą ilość osób. Temat nie jest na pewno klarowny i przydałaby się tutaj zdecydowanie bardziej spójna i jasno opisana norma.

Wątpliwości mogą pojawić się też w przypadku organizowania szkoleń, skoro jakiekolwiek spotkania są zabronione. No chyba, że uznamy (interpretując wyjątek rozszerzająco), że chodzi o spotkanie służbowe lub zawodowe (np. szkolenie dla marynarzy lub zawodowych żeglarzy, albo w ramach skierowania z zakładu pracy). Nie jest to niestety zbyt precyzyjne.

Pojawia się też pytanie, co z wyciąganiem jachtów, które w klubach gromadzi często sporą liczbę osób?

Nie jest to na pewno dozwolona bezpośrednio forma współzawodnictwa sportowego. Przyjąć chyba trzeba racjonalną interpretację, że procedura taka nie będzie spotkaniem, a czynnością mającą na celu zimowe zabezpieczenie sprzętu z użyciem specjalistycznych urządzeń (np. dźwigów, suwnic i żurawi) i zawodowym udziałem osób profesjonalnie zajmujących się usługami tego typu, przy których obecność armatorów lub właścicieli jednostek pływających musi być akceptowana.

W przypadku żeglarzy powyżej 70 roku życia, uważam, że uprawianie jachtingu lub udział w wyciąganiu ich jachtu należy zaliczyć jako zaspokojenia niezbędnych potrzeb związanymi z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Oczywiście wszystko pod warunkiem zachowania dystansu społecznego oraz używania maseczek przez wszystkich uczestników.

Co do maseczek

Na terenie mariny i przystani, jako miejscu ogólnodostępnym, obowiązek używania maseczek istnieje nadal.

Jednak trenerzy, sędziowie oraz osoby uprawiające sport w ramach współzawodnictwa sportowego (np. regat), zajęć sportowych (np. treningu) lub wydarzeń sportowych, nie są zobowiązani do noszenia maseczek.

Powstaje pytanie, w którym momencie te maseczki można ściągnąć?

Wydaje się, że najrozsądniej z chwilą wejścia na jacht.

Na lądzie (jako przestrzeni ogólnodostępnej) obowiązek ich używania raczej pozostanie stały, również na otwartej przestrzeni.

W każdym razie pamiętajcie, żeby nie szarżować i zachować odpowiedzialność oraz rozsądek, raczej z dala od innych.

Nawet jak przepisy wydają się nie do końca trafione i precyzyjne, chrońcie siebie i Waszych najbliższych.

Trzymajcie się ciepło i zdrowo w tym niespokojnym czasie!

fot. Bartosz Kwiatkowski dzięki KS Dobra Marina Szczecin

 

Nie ukrywam, że trochę nam to zajęło. Ale musieliśmy też chwilę przyjrzeć się pierwszej praktyce.

Jak pamiętasz od 1.08.2020 r. ruszył nowy system rejestracji jachtów pod polską banderą.

Pomimo przedłużenia tzw. vacatio legis (czyli okresu wejścia w życie nowego prawa), niestety procedura nie idzie tak płynnie, jak powinna.

O ile związki sportowe (Polski Związek Żeglarski i Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego) radzą sobie w miarę z rejestracją wniosków składanych przez polskich armatorów, tak z dokumentacją zagraniczną jest nadal spory kłopot i nierzadko ustawowy 30-dniowy termin rejestracji w ramach zwykłej procedury jest przekraczany.

Drogę przez mękę przechodzą wnioskodawcy, którzy wybierają starostwa jako organy rejestrujące.

Najwięcej zastrzeżeń jest do działania samego internetowego systemu Reja24.

No, ale – zakładam, że likwidacja niektórych ministerstw w ostatnim czasie – nie pociągnie za sobą braku możliwości naprawy i przyspieszenia procedury 😉

W każdym razie, udało nam się zebrać aktualne praktyczne informacje w jednym dokumencie, który mam przyjemność zarekomendować Tobie w formie takiego oto eBOOKa:

Tajniki rejestracji jachtów w Polsce

Rejestracja jachtów pod polską banderą. Od 1 sierpnia 2020

Rejestracja jachtów pod polską banderą – sprawdź, co znajdziesz w spisie treści:

SPIS TREŚCI:

Czytaj dalej >>>

Sezon żeglarski niemal w pełni 🙂

Odnoszę nieodparte wrażenie, że cała branża próbuje – o ile się da – nadrobić czas lock-down’u.

Nie dziwią choćby terminy czarterów umawianych masowo na wrzesień, czy nawet październik.

Ogólnie jednak nadal wyczuć można delikatną niepewność, zwłaszcza w jachtowych stoczniach produkcyjnych i u poddostawców, choćby ze względu na brak rozpoczęcia sezonu targowego i brak pewnego harmonogramu zamówień na kolejne miesiąca, no i zwłaszcza na rok 2021.

Zobaczymy co przyniesie zwłaszcza wrzesień, a warto też wcześniej wybrać się do Gdyni na POLBOAT Yacht Festiwal (info znajdziesz np. TUTAJ >>>).

W każdym razie, w tej sytuacji nie mogą też dziwić zwiększone obroty na rynku wtórnym oraz na rynku usług remontowych.

Zauważyłem ostatnio też, że więcej właścicieli i armatorów, i to nie tylko z polskim paszportem lub polskim kapitałem, wybiera naszą banderę do rejestracji swoich jednostek.

To dość ciekawe zjawisko, postępujące coraz mocniej od ubiegłego roku.

Nie każdy jednak wie i pamięta, a w ferworze trwającego okresu urlopowego można o tym skutecznie zapomnieć, że od 1 sierpnia 2020 r., czyli w praktyce od przyszłego weekendu, w życie wchodzi całkowicie nowa regulacja dotycząca rejestracji jachtów pod polską banderą!

Zmian jest sporo.

Poświęciliśmy już na ten temat kilka publikacji 🙂

Ogólne ramy i zarys zmieniających się przepisów znajdziesz TUTAJ >>>

and in English version as well as:

NOTE! New yacht registration rules from August 1st in Poland!

A jeżeli chcesz sprawdzić, jak skutecznie nadać nazwę jachtu, aktualnie i po zmianach, to zapraszam do lektury TUTAJ >>>

Myślę, że znajdziesz sporo przydatnej wiedzy.

Jeszcze będę do tego tematu wracał w najbliższych tygodniach.

W ferworze wyborczej walki oraz utrzymującej się epidemii, szerszej publiczności umyka – jeszcze całkiem niedawno – głośny temat fabryki fundamentów pod morskie elektrownie wiatrowe – ST3 Offshore.

Tymczasem, w dniu 25.06.2020 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym ukazało się obwieszczenie o ogłoszeniu upadłości spółki [Nr 122 (6012) Poz. 29909]. W tej sytuacji wierzyciele, o ile jeszcze tego nie dokonali, powinni zgłosić swoje wierzytelności w prowadzonym postępowaniu w terminie 30 dni od tej daty, czyli w praktyce do 27.07.2020 r. (25.07 to sobota, a 26.07 to niedziela).

Równolegle prowadzone są czynności mające na celu oszacowanie wartości majątku upadłej spółki, tak aby przygotować jego najszybszą sprzedaż.

Wczoraj pojawiła się też ciekawa publikacja autorstwa red. Bogny Skarul w Głosie Szczecińskim.

Faktem jest, że w międzyczasie został ogłoszony przez p. syndyk przetarg na dzierżawę przedsiębiorstwa ST3 Offshore, czyli zorganizowanego technologicznie zespołu składników niematerialnych i materialnych przeznaczonego do prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie produkcji konstrukcji stalowych offshore (nieruchomości, ruchomości, w tym park maszynowy, umowy i pozostała część pracowników).

Kilka szczegółów dotyczących przetargu możesz znaleźć TUTAJ >>>

Termin zgłaszania ofert został wyznaczony na dzień 14.08.2020 r.

Cena wywoławcza czynszu to kwota 1.000.000 PLN miesięcznie (w takiej samej wysokości oferent powinien wnieść wadium). Co istotne, umowa z dzierżawcą wyłonionym w drodze przetargu będzie zawarta na okres 12 m-cy (co powinno być wystarczające do przeprowadzenia przetargu związanego z ostateczną sprzedażą), a dzierżawcy będzie przysługiwać prawo pierwokupu tego majątku.

Wydaje się zatem, że już do przetargu związanego z dzierżawą powinni przystąpić tzw. zawodnicy wagi ciężkiej, którzy będą mieli zaplanowaną strategię wykorzystania przedsiębiorstwa nie tylko w okresie najbliższych paru miesięcy, ale i w dłuższej perspektywie.

Wyzwań przed takim przedsiębiorcą będzie dużo.

Dla przykładu:

  1. zaplanowanie i dokonanie niezbędnych inwestycji związanych z odpowiednim wykorzystaniem przedsiębiorstwa, zgodnym z planowanym kierunkiem rozwoju;
  2. zapewnienie wystarczających źródeł przychodu w okresie dzierżawy, którą widziałbym chyba jako okres przejściowy przed nabyciem i dalszą, już właściwą działalnością nabywcy;
  3. optymalizacja kosztów;
  4. zatrudnienie dobrze wykwalifikowanej kadry;
  5. próba utrzymania trwałości projektu (Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka);
  6. współpraca z podmiotami trzecimi w zakresie poddzierżawy i poddnajmu suwnicy, placów i hal, a także kooperacja i to nie tylko z zachodniopomorskimi przedsiębiorcami (którzy wobec podmiotów zarządzanych przez Skarb Państwa nie mają już w ogóle zaufania).
  7. rozważenie dalszego kierunku produkcji w sektorze wind-offshore z uwzględnieniem ograniczonych na tę chwilę, jak na dynamiczny rozwój tej branży, parametrów produkcyjnych przedsiębiorstwa (fabryka nie jest gotowa do obsługi elementów o średnicy większej niż 8 m i masie większej niż 1500 ton; problemem może być również: 1) głębokość przy nabrzeżu – chyba że uda się wykorzystać w tym celu inwestycję pogłębiania toru wodnego do 12,5 m oraz 2) konstrukcja placów składowych nie przystosowana do dużych obciążeń);
  8. rozważenie innych alternatywnych lub uzupełniających kierunków produkcji.

Niewykluczone, że zainteresowanie wyrażą ostatecznie firmy zarówno zajmujące się przemysłem wind-offshore, jak i prowadzące działalność w szeroko pojętej gospodarce morskiej.

Osobiście mam nadzieję, że nowy dzierżawca, a później nabywca to będzie dobrze zarządzane, najlepiej prywatne (i wolne od nacisków politycznych) przedsiębiorstwo (choćby z zagranicznym kapitałem), o zdrowym, wolnorynkowym fundamencie, które będzie w stanie racjonalnie wykorzystać potencjał fabryki i regionu.

Zwłaszcza w kontekście coraz wyraźniej wyłaniających się z fal Morza Bałtyckiego inwestycji dotyczących polskich morskich farm wiatrowych.

Cóż, zobaczymy w połowie sierpnia 🙂

 

 

Jak skutecznie zgłosić dane do beneficjentów rzeczywistych do Centralnego Rejestru?

Co to jest ten Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych?

Kim jest w ogóle „beneficjent rzeczywisty”, którego dane mają być wpisane do rejestru?

Kto może dokonać zgłoszenia do Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych?

Jakie dane wymagają zgłoszenia?

Jakie podmioty mają obowiązek zgłaszania tych danych?

W jakich terminach powinny nastąpić zgłoszenia?

Kto będzie beneficjentem rzeczywistym w konkretnym przypadku?

Na te oraz inne pytania staramy się odpowiedzieć w naszym najnowszym Przewodniku pt.:

„Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych – praktyczny przewodnik dla spółek”.

Znajdziesz go na pasku z lewej strony, albo w zakładce EBOOK TUTAJ >>>

Jak zaplanować zgłoszenie danych do Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych?

 

Wybór zagadnień został dokonany zgodnie z kryterium wagi dla dokładnego zrozumienia istoty Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych. Staraliśmy się, aby w naszym opracowaniu znalazły się najważniejsze pojęcia dotyczące CRBR wraz z precyzyjnym objaśnieniem.

Naszym głównym celem była próba zgromadzenia w jednym miejscu najistotniejszych informacji z punktu widzenia osób decyzyjnych w spółkach prawa handlowego, pojęcia beneficjenta rzeczywistego, a także powiązanych z CRBR obowiązków i konsekwencji ich niezrealizowania.

Oprócz wiedzy stricte merytorycznej, w opracowaniu uwzględnione zostały również praktyczne kwestie dotyczące problemów przy ustaleniach, kto jest beneficjentem rzeczywistym, czyli inaczej mówiąc – kto jest osobą decyzyjną w danej organizacji.

Zapraszam 🙂