Patryk Zbroja

adwokat

Kancelarię adwokacką prowadzi w Szczecinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym i gospodarczym, w tym związanym z prawem morskim.
[Więcej >>>]

eBook

Żeglarska kolizja. Co robić?

Patryk Zbroja04 listopada 20165 komentarzy

Bez wątpienia każdy żeglarz może wyobrazić sobie sytuację, kiedy na chwilę straci koncentrację, albo nie dobalastuje jachtu podczas niespodziewanego manewru odpadania, w konsekwencji czego będzie miała miejsce żeglarska kolizja. Skutki takiego zdarzenia często bywają poważne – zarówno dla sprawców, jak i ofiar. To samo tyczy się wszelkiej maści błędów nautycznych.

Co robić, gdy spotka nas żeglarska kolizja bądź wypadek, bez względu na to, czy posiadamy polisę ubezpieczeniową czy też nie?

Po pierwsze, należy możliwie najszybciej zabezpieczyć miejsce kolizji oraz same jachty, aby nie powodować dodatkowego niebezpieczeństwa dla innych jednostek pływających. Potem koniecznie trzeba skontrolować, czy żadna osoba nie odniosła obrażeń – głównie takich, które wymagają pomocy lekarskiej. Wszystko to ma prowadzić do zminimalizowania negatywnych konsekwencji żeglarskiej kolizji.

Aby usunąć skutki żeglarskiej kolizji co do zasady nie ma konieczności wzywania na miejsce zdarzenia Policji. Wyjątek to  sytuacja, kiedy ktoś z biorących istotny udział w zajściu znajduje się pod wpływem alkoholu. Sprawca winien sporządzić oświadczenie zawierające dane jego samego, jachtu, czasu, miejsca i przebiegu zdarzenia oraz stwierdzenie winy i wskazanie spowodowanych uszkodzeń. To na tej podstawie poszkodowany będzie mógł dochodzić odszkodowania od zakładu ubezpieczeń. Jeśli jednak nie można ustalić sprawcy, czy przebiegu zdarzenia bądź dokumenty budzą wątpliwości, wezwanie policji może być jednak niezbędne. Często bardzo pomocna może być też dokumentacja fotograficzna miejsca żeglarskiej kolizji oraz spowodowanych uszkodzeń.

Ważne, że jeśli sprzęt objęty był ubezpieczeniem, stan faktyczny zaistniały w wyniku zdarzenia nie powinien być zmieniany. Zasadniczo nie ma więc możliwości natychmiastowego rozpoczęcia napraw jednostki pływającej, jej wyposażenia lub dodatkowego osprzętu, minimum do chwili oględzin likwidatora. Podejmowanie w tym zakresie działań na własną rękę – pomijając zakład ubezpieczeń – nierzadko prowadzi do wyłączenia bądź znacznego ograniczenia ochrony ubezpieczeniowej (w przypadku Jacht Casco).

Sytuacja kształtuje się odmiennie, gdy odpowiedzialność ponosi osoba trzecia prowadząca inną jednostkę pływającą (albo jej ubezpieczyciel na podstawie zawartej umowy OC). Wtedy to poszkodowany decyduje o sposobie naprawienia szkody, mając do wyboru wypłatę określonej sumy pieniężnej lub przywrócenie jednostki pływającej do stanu sprzed żeglarskiej kolizji). Co więcej, nie jest to uzależnione od umowy sprawcy z zakładem ubezpieczeń. Zwykle jednak koszt naprawy nie może być wówczas większy od wartości jednostki sprzed żeglarskiej kolizji i winien korespondować ze stawkami rentowymi.

Trzeba też zdecydować, jak szkoda doznana przez poszkodowanego ma być zlikwidowana. Jeśli powstała ona wskutek zawinionego zachowania poszkodowanego czy sprawca jest nieznany bądź trudny do ustalenia, ale zawarto umowę Jacht Casco, należy postępować tak, jak wskazują postanowienia Ogólnych Warunków Umowy Ubezpieczenia. Rozpoczyna się co do zasady od niezwłocznego (to jest od 3 do 7 dni od daty zdarzenia) poinformowania na piśmie ubezpieczyciela o wystąpieniu szkody wraz z podaniem jej szacunkowej wartości i miejsca, gdzie możliwe będą oględziny likwidatora czy rzeczoznawcy. Należy także dostarczyć ubezpieczycielowi:

  • protokół opisujący przebieg zdarzenia z jego przyczynami i wyrządzonymi uszkodzeniami (w mieniu bądź na osobach) – dobrze dodać tutaj szkic sytuacyjny całego zdarzenia
  • dane osób biorących udział w zdarzeniu i potencjalnych świadków (imię i nazwisko, adres, telefon kontaktowy) – dobrze dodać tutaj oświadczenia świadków na piśmie
  • jeśli na miejscu interweniowała Policja bądź inne służby – dobrze uzyskać notatkę lub sygnaturę akt sprawy ze wskazaniem jednostki Policji prowadzące postępowanie – to szczególnie istotne w sprawach spornych

Jeśli sprawcą żeglarskiej kolizji jest osoba trzecia, koniecznie trzeba ustalić dane jej oraz ubezpieczyciela. Żeglarskie ubezpieczenia OC są coraz bardziej powszechne, a moim zdaniem powinny mieć nawet obowiązkowy charakter tak jak ma to miejsce przy wypadkach komunikacyjnych. Dalej konieczne jest zgłoszenie sprawcy bądź jego ubezpieczycielowi na piśmie powstanie szkody – dla przykładu wskazując termin, do którego istnieje możliwość oględzin uszkodzonego sprzętu pod rygorem naprawy samodzielnej. Taka naprawa musi być odpowiednio udokumentowana rachunkowo. Warto udokumentować kolejne jej etapy zdjęciowo, co na pewno pomoże przy ewentualnym roszczeniu o zapłatę w postępowaniu sądowym.

Kiedy szkoda powstała przez zachowanie danej osoby, która posiada jednak ubezpieczenie OC, powinna ona sporządzić oświadczenie, a potem wręczyć je poszkodowanemu bądź niezwłocznie przekazać roszczenie przeciwko sobie do ubezpieczyciela, a dalej postępować zgodnie z jego instrukcjami.

Szkoda w postaci niemal niewidocznej rysy na kadłubie, która zniknie przy pomocy papieru wodnego nie jest problemem. Dużo trudniej jest, gdy złamie się maszt z Francji czy żagle z Danii, a na dodatek ranny zostanie ktoś z członków załogi. Wówczas mowa o szkodach szacowanych na kilka, czy nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Stąd płynie wniosek, że warto ubezpieczać się również wtedy, gdy uprawia się jachting, choć ubezpieczenia te nie są obowiązkowe.

Zapomniałem Tobie dodać, że treść powyższej publikacji ukazała się na łamach miesięcznika “Żagle” dobrych parę lat temu. Jednak nie straciła na swojej aktualności 🙂

 

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Patryk Zbroja w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Tomasz 4 listopada, 2016 o 20:50

    Panie Mecenasie,

    Bardo interesujący blog – będę zaglądał częściej!
    Serdecznie pozdrawiam!

    Tomasz

    Odpowiedz

    Patryk Zbroja 4 listopada, 2016 o 22:48

    Dziękuję. Dopiero zaczynam, ale mam nadzieję, że niedługo treści merytorycznej będzie więcej 🙂 pozdrawiam

    Odpowiedz

    Tomasz 5 listopada, 2016 o 07:05

    Świetnie! Bardzo Panu dziękuję!

    Tomasz

    Odpowiedz

    Jacek 13 kwietnia, 2017 o 11:18

    Bardzo ciekawy materiał. Może warto do oświadczenie sprawcy dodać wersję anglojęzyczną?
    Bardzo dużo polaków czarteruje jachty za granicą. Tam też zdarzają się kolizje i szkody. Może warto stworzyć procedurę działania w przypadku kiedy szkoda powstała “na mnie” lub ja jestem sprawcą?

    Serdecznie pozdrawiam

    Odpowiedz

    Patryk Zbroja 14 kwietnia, 2017 o 12:49

    Dziękuję Jacku. Pomyślimy również o wersji anglojęzycznej. Tym bardziej, że do kolizji z jachtami innych bander dochodzi również na naszych wodach 🙂
    pozdrawiam

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Patryk Zbroja w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: