Początek roku 2017 to wejście w życie m.in. dwóch ustaw zmieniających niektóre zasady prowadzenia działalności przez przedsiębiorców z branży gospodarki morskiej.

SONY DSC

Tzw. ustawa stoczniowa, a konkretniej ustawa o aktywizacji przemysłu stoczniowego i przemysłów komplementarnych została uchwalona i podpisana już w lipcu 2016 r.

Przewiduje ona dla wybranych podmiotów (producentów statków) m.in. zwolnienia w zakresie podatku VAT. W przypadku podatku dochodowego od osób prawnych CIT stocznie będą miały możliwość wyboru między podatkiem CIT a zryczałtowanym podatkiem od wartości sprzedanej produkcji wysokości 1 proc. Przedsiębiorca będzie musiał tylko złożyć stosowne oświadczenie, i taka forma będzie go obowiązywała 3 lata. Obszary, na których prowadzona będzie produkcja okrętowa, będą mogły być objęte statusem specjalnych stref ekonomicznych.

I co prawda Komisja Europejska nie wypowiedziała się jeszcze co do skuteczności zaproponowanych w ustawie rozwiązań, ciekaw jestem jak ostatecznie rozwinie się stosowanie jej zapisów w gospodarczej praktyce.

W dniu 1 stycznia 2017 r. weszła również w życie ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców (Dz. U. poz. 2255).

Pełny tekst ustawy możesz znaleźć tutaj.

Zmian jest sporo.

Poniżej jedynie wybrane:

Termin w prawie cywilnym nie kończy się w sobotę

Sobota zostaje uznana za taki jakby dzień „wolny od pracy” w tym sensie, że zgodnie z nowym brzmieniem art. 115 Kodeksu Cywilnego, jeżeli koniec terminu do wykonania określonej czynności  przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą.

W konsekwencji od 1 stycznia 2017 r. koniec terminu w prawie cywilnym, a w konsekwencji również w postępowaniu cywilnym, nie będzie mógł przypaść w sobotę.

Zmiana będzie miała zastosowanie do terminów, które nie upłynęły przed wejściem w życie tej ustawy (czyli przed 1.01.2017 r.)

Jeżeli otrzymasz jutro (tj. 5.01.2017 r.) z Sądu wezwanie do ustosunkowania się do jakiegoś pisma np. w terminie 10 dni, to termin ten nie upłynie 14.01.2017 r., a dopiero 16.01.2017 r.

Doprecyzowanie przepisów o prokurze w spółkach handlowych

Aktualnie nie budzi już wątpliwości możliwość udzielenia prokury umocowującej jedynie do współdziałania z  członkiem zarządu (lub wspólnikiem uprawnionym do reprezentowania osobowej spółki handlowej).

Przedsiębiorcy mają zatem aktualnie pełną swobodę co do wyboru rodzaju prokury, także w wariancie prokury tzw. „mieszanej”, tj. przy współdziałaniu z prokurentem członka organu zarządzającego (lub wspólnika osobowej spółki handlowej).

Regulaminy pracy i wynagradzania dla większych przedsiębiorców

W dotychczasowym stanie prawnym obowiązującym regulaminy pracy i wynagradzania powinni tworzyć zakładowe pracodawcy zatrudniający co najmniej 20 pracowników, chyba że objęci są układem zbiorowym pracy.

Od 1 stycznia 2017 r. obowiązek tworzenia regulaminów będzie odnosił się jedynie do pracodawców zatrudniających co najmniej 50 pracowników.

Przy zatrudnieniu poniżej 50 pracowników regulaminy mogę być tworzone na zasadzie dobrowolności, a w zakładach, w których stan zatrudnienia osiąga 20 pracowników, ale jest mniejszy niż 50 pracowników, utworzenie regulaminów zakładowych ma być obowiązkowe, jeżeli zawnioskuje o to zakładowa organizacja związkowa.

Podobnie, pracodawca będzie obowiązany tworzyć zakładowy fundusz świadczeń socjalnych dopiero wtedy, gdy na dzień 1 stycznia danego roku będzie zatrudniał co najmniej 50 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty.

Zasady wydawania świadectwa pracy

Aktualnie pracodawca ma obowiązek niezwłocznego wydania świadectwa pracy tylko wtedy, gdy nie zamierza nawiązać z pracownikiem kolejnej umowy o pracę w ciągu 7 dni od zakończenia poprzedniej.

Gdy strony planują kontynuowanie zatrudnienia na podstawie kolejnej umowy o pracę, nawiązanej w ciągu 7 dni od ustania poprzedniej, świadectwo pracy będzie musiało być wydane tylko na wniosek pracownika.

Będzie też możliwość złożenia wniosku o wydanie świadectwa w formie elektronicznej.

Dłuższy termin na odwołanie od rozwiązania umowy o pracę

Do tej pory, w przypadku wypowiedzenia umowy o pracę przez pracodawcę, pracownik ma 7-dniowy termin na złożenie odwołania, a 14-dniowy w razie rozwiązania umowy bez wypowiedzenia lub jej wygaśnięcia.

Aktualnie obowiązuje jednolity 21-dniowy termin na złożenie środka odwoławczego, liczony od dnia doręczenia pisma o wypowiedzeniu albo o rozwiązaniu umowy lub o jej wygaśnięciu.

Współodpowiedzialność materialna pracownika – umowa pod rygorem nieważności

Warto też zwrócić uwagę, że do tej pory forma pisemna zastrzeżona była pod rygorem nieważności  jedynie dla umów o zakazie konkurencji.

Aktualnie taką bezwzględną formę powinna mieć także umowa o współodpowiedzialności materialnej.

Zawarcie jej w innej formie niż pisemna (np. ustnej) oznaczać będzie jej nieważność z mocy prawa.

Wiele zmian wprowadza omawiana nowelizacja również m.in. do Ordynacji podatkowej i Prawa budowlanego, a także ustaw podatkowych, Kodeksu Spółek Handlowych, Ustawie o dozorze technicznym, czy Prawie ochrony środowiska.

Są również inne zmiany, niestety mniej korzystne, a do takich należą na pewno większe obciążenia publicznoprawne z tytułu ubezpieczenia społecznego oraz obowiązki związane z wprowadzeniem jednolitego pakietu kontrolnego.

Jest co czytać…

Znakomite informacje!

Patryk Zbroja15 grudnia 2016Komentarze (0)

Znakomite informacje płyną w gorącym przedświątecznym okresie z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej!

Z jednej strony Ministerstwo przygotowuje program rozwoju polskich portów morskich do 2020 roku, którego głównym celem będzie poprawa konkurencyjności polskich portów wobec innych portów europejskich oraz wzrost ich udziału w rozwoju społeczno-gospodarczym kraju.

SONY DSC

Z drugiej – Sejm przyjął ustawę ratyfikującą Europejskie Porozumienia w Sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych o Międzynarodowym Znaczeniu (ang. European Agreement on Main Inland Waterways of International Importance), nazywane też Konwencją AGN, o której pisałem wcześniej tutaj.

To dobre wieści dla gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, świadcząca o daleko idącej woli politycznej mającej na celu wzmocnienie tej branży i jej znaczenie dla polskiej gospodarki.

Jedyne wątpliwości mogą dotyczyć środków na finansowanie obu ogromnych projektów 🙁

Przykładowo, jak podnosi Ministerstwo w zakresie Konwencji AGN, przystąpienie do porozumienia nie będzie stanowiło automatycznej akceptacji wydatków na inwestycje, bowiem wszelkie działania w tym zakresie będą możliwe dopiero po przedstawieniu szczegółowego montażu finansowego oraz wskazania źródeł finansowania, do których zalicza się  przede wszystkim fundusze unijne oraz środki prywatnych przedsiębiorstw, które wyraziłyby chęć wykorzystania potencjału energetycznego rzek.

Nie jestem zatem przekonany, czy za szerokim i dalekosiężnym planem pójdzie praktyka jego realnego wykonania.

No, ale przecież nie od razu Rzym zbudowano 😉

Sporo ostatnio informacji w branżowych portalach i na branżowych forach związanych z przemysłem jachtowym w sprawie nowelizacji Prawa wodnego, którego wejście w życie planuje się już 1.01.2017 r.

Ciekawą i barwną analizę przedstawia na łamach portalu Żagle m.in. p. Adam Kowalski.

Sam projekt ustawy liczy ponad 560 artykułów i ponad 380 stron maszynopisu. Do tego dochodzi pokaźnych rozmiarów uzasadnienie. Projekt – jak na razie – został przyjęty jedynie przez Radę Ministrów i jeszcze nie trafił pod obrady Sejmu (stan zaawansowania prac możesz śledzić tutaj).

Niemniej, dotychczasowa szybkość uchwalania ustaw przez polski parlament raczej nie stoi na przeszkodzie twierdzeniu, że „dadzą radę” i to w terminie…

Aby zrozumieć istotę problemu owego „podatku podwodnego” i proponowanej zmiany należy sięgnąć do dotychczasowej treści Prawa wodnego (Ustawy z 18.07.2001 r.). Przedstawię dla ułatwienia jedynie wyciąg z art. 20 dotyczącego tej kwestii:

art. 20

1. Grunty pokryte wodami, stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć związanych z:

1) energetyką wodną,

2) transportem wodnym,

3) wydobywaniem kamienia, żwiru, piasku oraz innych materiałów lub wycinaniem roślin z wody,

4) wykonywaniem infrastruktury transportowej,

5) wykonywaniem infrastruktury przemysłowej, komunalnej lub rolnej,

6) działalnością służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb,

7) działalnością usługową służącą do innych celów niż określone w pkt 6,

8) wykonywaniem infrastruktury telekomunikacyjnej

– oddaje się w użytkowanie za opłatą roczną, z zastrzeżeniem ust. 3.

Ta opłata roczna, to ten słynny „podatek podwodny”. Ważny jest zatem ust. 3:

3. Zwalnia się z opłaty rocznej, o której mowa w ust. 1, grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie:

1) jednostkom organizacyjnym zarządzającym wodami w imieniu Skarbu Państwa;

2) przeznaczone pod wykonanie urządzeń melioracji wodnych podstawowych;

3) dla potrzeb, o których mowa w ust. 1 pkt 6;

4) jednostkom samorządu terytorialnego dla potrzeb, o których mowa w ust. 1 pkt 4.

Czyli, aktualnie ze zwolnienia korzystają te podmioty, które trudnią się działalnością służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb.

Tak więc,na podstawie art. 20 ust. 3 pkt 3 w zw. z art. 20 ust. 1 pkt 6 Prawa wodnego, zwolniona z opłaty jest zdecydowana większa część marin i przystani żeglarskich w Polsce.

15069013_1134429043331930_8032090328929179485_o

Marina Kamień Pomorski – fot. P. Ukraiński

Jak natomiast sytuacja wygląda w nowym projekcie Prawa wodnego?

Aktualną wersję, przyjętą przez Radę Ministrów znajdziesz tutaj.

Na pierwszy rzut oka regulacja jest podobna, choć umiejscowiona w nieco innej części ustawy (art. 260 – strona 168 druku).

Zerknijmy jednak uważnie na istotne zapisy art. 260 ust. 1 projektu:

1. Grunty pokryte śródlądowymi wodami płynącymi oraz morskimi wodami wewnętrznymi i wodami morza terytorialnego, stanowiące własność Skarbu Państwa, niezbędne do prowadzenia przedsięwzięć związanych z:

1) energetyką wodną,

2) transportem wodnym,

3) wydobywaniem kamienia, żwiru,piasku oraz innych materiałów lub wycinaniem roślin z wody,

4) infrastrukturą transportową lub przesyłową,

5) infrastrukturą przemysłową, komunalną lub rolną,

6) uprawianiem rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb;

7) działalnością usługową,

8) infrastrukturą telekomunikacyjną,

9) korzystaniem z gruntów pokrytych wodami w sposób inny niż określony w pkt 1-8

– oddaje się w użytkowanie za opłatą roczną.

Wydaje się, że zapis ten – choć nieco bardziej rozbudowany – odpowiada w treści aktualnie obowiązującemu art. 20 ust. 1 Prawa wodnego. Mamy przecież też pkt 6 🙂

Trochę tylko dziwne, że nie ma podobnego (jak w art 20 ust. 1) zastrzeżenia dot. możliwych wyłączeń.

No, ale próbujemy przebrnąć przez projekt dalej.

I co się okazuje?!

W treści art. 260 znajdujemy tylko jedno zwolnienie z obowiązku zapłaty opłaty rocznej (art. 260 ust. 6):

6. Zwalnia się z opłaty rocznej, o której mowa w ust. 1, grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie podmiotom wykonującym prawa właścicielskie Skarbu Państwa w stosunku do tych gruntów.

Natomiast brak jest w treści ww. projektu jakichkolwiek innych zapisów, które zwalniałaby z opłat podmioty zajmujące się organizowaniem rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb, tak jak ma to miejsce wg aktualnej treści art. 20 ust. 3 pkt 3 Prawa wodnego.

W konsekwencji taka treść projektu nowego Prawa wodnego (które ma wejść w życia już od 1.01.2017 r.) nakłada obowiązek uiszczania przez porty, mariny i przystanie żeglarskie odpowiedniej opłaty rocznej (podatku podwodnego), która według wstępnej treści Rozporządzenia Rady Ministrów ma wynosić nawet 8,90 zł/m2 gruntu niezbędnego do prowadzenia działalności związanej z usługami służącymi do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb.

Wszystko wskazuje zatem na to, że w budżetach wszystkich podatników branży turystyki jachtowej pojawi się zatem już od 2017 r. bardzo istotny i nieprzewidywany koszt stanowiący w istocie dodatkowe źródło dochodu Skarbu Państwa.

Niezależnie już od szeregu wątpliwości choćby natury konstytucyjnej (pojawiają się pytania: 1) o tzw. vacatio legis takiego rozwiązania, czyli odroczenie w czasie wejścia w życie tak istotnej zmiany prawa, umożliwiające przygotowanie wszystkich podatników do nowych zasad prowadzenia działalności, a  także 2) o kompetencje Rady Ministrów w zakresie nakładania w drodze rozporządzenia konkretnej wysokości opłaty o elementach podatkowych; wydaje się bowiem, że powinna być to regulacja rangi ustawowej), podzielam pogląd, że uchwalenie Prawa wodnego według projektowanej wersji może stanowić podstawę drastycznego podniesienia opłat postojowych, a w konsekwencji – możliwy jest upadek branży w Polsce.

O ile omawiana w tym miejscu zmiana nie ma kierunkowego charakteru, w interesie wszystkich użytkowników protów, marin i przystani będzie wyraźna sygnalizacja ustawodawcy o potrzebie modyfikacji zapisu art. 260 ust. 6 nowego Prawa wodnego np. w następujący sposób:

  1. Zwalnia się z opłaty rocznej, o której mowa w ust. 1, grunty pokryte wodami oddawane w użytkowanie podmiotom wykonującym prawa właścicielskie Skarbu Państwa w stosunku do tych gruntów, a także podmiotom, prowadzącym działalność służącą do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb.

Warto zauważyć, że nowe Prawo wodne niesie ze sobą jeszcze szereg innych przepisów powodujących dodatkowe obciążenia finansowe, nieznane dotychczas użytkownikom polskich wód.

Nie wygląda to dobrze…

A odpowiadając na pytanie w tytule – podatek podwodny stanowi zagrożenie dla funkcjonowania turystyki jachtowej w Polsce!

Czy warto poddać się mediacji?

Patryk Zbroja24 listopada 20163 komentarze

Witam Ciebie serdecznie,

„Spotkałem niedawno na sądowym korytarzu znajomego z branży gospodarki morskiej, który wychodził ze swoim pełnomocnikiem z sali rozpraw.

Tak się akurat zdarzyło, że widzieliśmy się parę dni wcześniej w zupełnie innych okolicznościach (w czasie klastrowego spotkania).

Okazało się, co stwierdziliśmy wspólnie z uśmiechem, że wcześniej czy później i tak widzimy się w sądzie.

Ale przecież nie musi tak być…”

Tak zaczynam krótki artykuł o istocie mediacji, który właśnie został opublikowany w nowym numerze „Obserwatora Morskiego” (Nr 11/102/Listopad 2016).

Nawet w przypadku poważnego konfliktu pomiędzy stronami, zdecydowanie lepiej jest skorzystać z tzw. alternatywnych metod zakończenia sporów, do których właśnie należy mediacja.

Artykuł możesz znaleźć również tutaj.

A na pytanie wskazane w tytule: „czy warto poddać się mediacji?”, odpowiadam stanowczo: „warto!” 🙂

 

W czasie ostatnich dwóch imprez targowych (w Katowicach i w Łodzi) sporo rozmawiałem o formalnych aspektach dotyczących kolizji żeglarskich (jachtów żaglowych lub motorowych), a także procedury dochodzenia odszkodowania w takich sprawach.

Jednym z istotnych elementów związanych z likwidacją szkody jest precyzyjne wskazanie okoliczności zdarzenia, w tym ustalenie sternika odpowiedzialnego za powstanie kolizji, a także zakresu uszkodzeń jednostek biorących w niej udział.

Jeżeli uczestnicy kolizji żeglarskiej są zgodni co do jej przyczyn i sprawcy, najlepszym rozwiązaniem jest spisać wspólnie oświadczenie sprawcy kolizji żeglarskiej.

Oświadczenie takie powinno zawierać:

  • dane jachtu sprawcy
  • dane jachtu poszkodowanego
  • dane właścicieli/armatorów oraz sterników obu jednostek
  • dane ubezpieczycieli obu jednostek
  • informacje dotyczące warunków pogodowych (w tym siłę i kierunek wiatru, widzialność, zafalowanie)
  • wskazanie okoliczności kolizji (najlepiej szkic sytuacyjny)
  • opis uszkodzeń jachtu poszkodowanego
  • opis uszkodzeń jachtu sprawcy
  • dane świadków zdarzenia
  • podpisy wszystkich osób

Przykładowy formularz oświadczenia sprawcy kolizji żeglarskiej znajdziesz w tym miejscu.

Spisanie i podpisanie takiego oświadczenia powinno pomóc Tobie w skutecznym i szybkim likwidowaniu powstałych szkód.

Warto je wydrukować i trzymać w dokumentach jachtu w czasie całego sezonu; trochę tak, jak zapewne wozisz w samochodzie to oświadczenie o kolizji drogowej…

Ale mimo wszystko „stopy wody”! 🙂