Patryk Zbroja

adwokat

Kancelarię adwokacką prowadzi w Szczecinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym i gospodarczym, w tym związanym z prawem morskim.
[Więcej >>>]

Pomimo okresu urlopowego, nadal z uwagą przyglądamy się aktualnej sytuacji majątkowej ST3 Offshore – największego w regionie dłużnika.

Na wstępie, zapraszam do lektury zaległego wywiadu z red. Andrzejem Kraśnickim jrem pt. „Kłopoty ST3 Offshore. Wszyscy składamy się na wielką fabrykę na wyspie. 400 wierzycieli czeka na pieniądze.”

Możesz przeczytać go TUTAJ>>>

Niestety aktualne wieści nie są dobre…

Przypomnę tylko, że termin rozprawy Sądu restrukturyzacyjnego mającej na celu rozpoznanie i ewentualne zatwierdzenie układu został wyznaczony na dzień 8.10.2019 r. g. 11.00, czyli za niecałe 2 miesiące.

Tymczasem dochodzą do nas nadal potwierdzone sygnały o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i organizacyjnej dłużnika.

Dotychczasowi członkowie zarządu przestali pełnić swoje funkcje, rezygnację złożyli również prawdopodobnie 12.08.2019 r. dwaj pozostali prokurenci. To sprawia, że aktualnie spółka ST3 Offshore nie ma tzw. właściwej reprezentacji (do której potrzeba dwóch osób, albo 2 członków zarządu, albo członka zarządu i prokurenta), czyli np. nie może podpisywać umów i składać innych oświadczeń woli.

Suma przychodów uzyskiwana przez ostatnie miesiące jest niższa od sumy ponoszonych kosztów. Dłużnik nadal nie reguluje zobowiązań powstałych po otwarciu przyspieszonego postępowania układowego. Wynagrodzenia pracownicze nadal nie są wypłacane na bieżąco lecz w ratach i z opóźnieniem.

Na koniec czerwca 2019 r. bieżące zadłużenie dłużnika zwiększyło się do 3.288.591,49 zł. Sytuację finansową dłużnika obciążają również bieżące i skonsumowane pożyczki (niezatwierdzone do tej pory zresztą przez radę wierzycieli) w łącznej kwocie 23.500.000 zł, udzielone odpowiednio: w dniu 18.12.2018 r. w kwocie 8.000.000 zł (MARS Fundusz Inwestycyjny Zamknięty), 6.03.2019 r. w kwocie 4.000.000 zł i 21.03.2019 r. w kwocie 4.000.000 zł (MARS Finance 1) oraz w maju 2019 r. w kwocie 7.500.000 zł (Polska Grupa Zbrojeniowa).

Natomiast – co warto zaznaczyć – łączna kwota wierzytelności objętych układem wynosiła około 50.000.000 zł.

W tej sytuacji – w mojej ocenie – oczywistym jest, że bez znacznego dokapitalizowania, wykonanie przyjętego przez wierzycieli w dniu 12.06.2019 r. układu jest całkowicie nierealne. A układ nie zostanie przez Sąd restrukturyzacyjny zatwierdzony.

Szansa na skuteczne wykonanie układu jest już jedynie teoretyczna, i to przy założeniu że członkowie zarządu i przedstawiciele większościowego właściciela, zapewniając w ostatnich miesiącach o dofinansowaniu procesu restrukturyzacji przez Agencję Rozwoju Przemysłu SA, podawali informacje prawdziwe, a nie takie które miały wprowadzić wierzycieli w błąd.

A przecież jeszcze w marcu 2019 r. przedstawiciele większościowego wierzyciela (MS TFI) i Agencji Rozwoju Przemysłu SA sugerowali pisemnie wprost zdeponowanie wpłaconych przez inwestora (Agencję Rozwoju Przemysłu SA) środków finansowych „na wydzielonym rachunku bankowym lub w depozycie sądowym”, co znacznie uwiarygodniłoby możliwość spłaty i dałoby szansę na pozytywną decyzję Sądu restrukturyzacyjnego co do zatwierdzenia układu.

Pomimo upływu ponad 4,5 miesiąca od daty przedmiotowego pisma tak się do tej pory jednak nie stało. Przeciwnie – nie ma wystarczających dowodów na to, że przedstawione założenia są w ogóle realizowane.

Istniejące wątpliwości pogłębia dodatkowo mało transparentna wobec wierzycieli polityka informacyjna oraz medialne informacje o zaangażowaniu się Agencji Rozwoju Przemysłu SA w proces budowy promów (gdzie szacowana wartość jednego z nich to wg strony rządowej kwota ponad 400.000.000 zł, w sytuacji gdy w Chinach promy tego typu buduje się już za ok. 160.000.000 EUR), a w konsekwencji – brak wystarczających środków finansowych i woli gospodarczej na dokapitalizowanie ST3 Offshore.

Myślę sobie, że chyba coraz bardziej uprawnione staje się podejrzenie o celowym zachowaniu właścicieli i przedstawicieli dłużnika mającym nakierowanym jedynie na zwłokę i przedłużenie prowadzonego postępowania restrukturyzacyjnego.

Bez wizji, racjonalnej rynkowej strategii, z uwzględnieniem jedynie politycznego planu przetrwania. No bo, tak się akurat złożyło, że wybory są już 13.10.2019 r. (5 dni po rozprawie Sądu restrukturyzacyjnego).

Wszystko to dzieje się z pokrzywdzeniem wierzycieli, pracowników i obecnych kontrahentów… i działa na szkodę całej branży i regionu…

Czy ktoś ma dowody na to, że jest inaczej?

 

 

 

W tym tygodniu miałem okazję rozmawiać z red. Michałem Kaczmarkiem na antenie Radia Plus o aktualnych tematach gospodarki morskiej w regionie.

 

 

 

 

 

 

W pierwszej części było głównie o ST3 Offshore i kłopotach z realizacją przyjętego przez wierzycieli układu.

W drugiej – trochę o personalnych zmianach w zarządzie Stoczni Szczecińskiej sp. z o.o., a także o pomyśle na „Zieloną Stocznię” w Szczecinie przy udziale MSR Gryfia SA.

Cały wywiad (łącznie ok. 17 minut) możesz odsłuchać TUTAJ>>>

Ogólnie wrażenie mam takie, że z uwagi na zbliżające się wybory w sprawach niewygodnych (np. ST3 Offshore) będzie cisza, a nagłaśniane będą za to mocne elementy politycznego pijaru związane za kampanią i tu możemy być zaskoczeni oryginalnymi pomysłami i świadectwami rozwoju branży… 🙂

Okres urlopowy rozpoczęty na dobre, a na dworze gorąco i ciężko pracować bez klimatyzacji…

Tymczasem wyjątkowo cicho zrobiło się po posiedzenia Zgromadzeniu Wierzycieli spółki ST3 Offshore. Aż dziw bierze, że nie ma żadnych medialnych informacji w tym zakresie.

Przypomnijmy, że Zgromadzenie odbyło się już w dniu 12.06.2019 r. Wzięło w nim udział 269 wierzycieli (z 404 uprawnionych). I też było gorąco (posiedzenie trwało od godz. 9:20 do 21:04).

Niespodzianki jednak nie było. Proponowane przez dłużnika znakomite propozycje układowe zostały przyjęte niemal jednogłośnie. Co ciekawe, sprzeciwiła się m.in. jedna ze znanych spółek skarbu państwa, ale jej głos został ostatecznie unieważniony.

Układ polega w skrócie na tym, że wierzyciele mają otrzymać jednorazową spłatę swoich wierzytelności (w zależności od kategorii zakwalifikowania od 70 % do 100 %) w terminie do „15 dnia drugiego miesiąca następującego po miesiącu, w którym uprawomocni się postanowienie o zatwierdzeniu układu„.

Brzmi tak dobrze, że aż nierealnie. Prawda?

Można dodać dla porządku, że został jednocześnie wyznaczony od razu termin rozprawy Sądu restrukturyzacyjnego w celu zatwierdzenia układu na dzień 8 października 2019 r. (g. 11.00).

O procedurze związanej z przyjęciem i formalnym zatwierdzeniem układu pisałem TUTAJ >>>

Zatem bez zbędnych powtórzeń – zakładając, że Sąd restrukturyzacyjny w dniu 8 października 2019 r. wyda postanowienie o zatwierdzeniu układu i nikt się od niego nie odwoła, jego uprawomocnienie nastąpi w październiku 2019 r., to wierzycieli powinni otrzymać oczekiwane od 2 lat pieniądze do 15 grudnia 2019 r. (czyli przed Świętami Bożego Narodzenia).

Na czym zatem polega problem i z czym są związane wątpliwości?

 

 

Filmik nagrałem przepływając nieopodal przedsiębiorstwa.

Wracając do tematu – okazuje się, że spółka ST3 Offshore już od dłuższego czasu nie jest w stanie pokrywać bieżących kosztów. W okresie od grudnia 2018 r. do maja 2019 r. zaciągnęła od innych spółek Skarbu Państwa pożyczki na łączą 23.500.000 PLN, a pomimo ich pełnej konsumpcji i to jeszcze przed zatwierdzeniem przez Radę Wierzycieli, nadal ma bieżące zadłużenie w kwocie ok. 2.900.000 PLN.

Co prawda, zgodnie z zapewnieniami członków zarządu oraz nadzorcy sądowego, który pozytywnie zaopiniował propozycje układowe, spółka realizuje nadal kilka kontraktów i ma dobre rokowania w kolejnych latach, ale kwoty przychodów uzyskanych z ich wykonania mogą co najwyżej pokryć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa w tym czasie. A o jakiejkolwiek nadwyżce na spłatę zadłużenia nie może być mowy…

Dochodzimy w tym miejscu do sedna sprawy. We wspólnej opinii nadzorcy sądowego oraz przedstawicieli spółki, co zostało wielokrotnie powtórzone w czasie Zgromadzenia na pytania wierzycieli oraz sędziego-komisarza, owszem wskazane powyżej propozycje układowe mogą zostać wykonane.

Jest tylko jeden warunek.

Spółka ST3 Offshore musi zostać dokapitalizowana (pisałem o tym już również TUTAJ >>>).

Bez tego zabiegu tj. wejścia do spółki nowego inwestora (wskazywana jest tutaj Agencja Rozwoju Przemysłu SA) do wykonania układu nie dojdzie.

Tyle tylko, że pomimo wcześniejszych sygnałów ze strony przedstawicieli dłużnika brak jest do dnia dzisiejszego jakichkolwiek dowodów na to, że proces dokapitalizowania w ogóle ruszył.

Mamy zatem w tej sytuacji do czynienia ze specyficzną konstrukcją „układu pod warunkiem„, chyba nie do końca znaną prawu restrukturyzacyjnemu.

W tej sytuacji, na pierwszy rzut oka wydaje się, że – już abstrahując od dodatkowych wątpliwości związanych z pomocą publiczną w tej sprawie – nie ma w ogóle możliwości formalnego zatwierdzenia układu przez Sąd restrukturyzacyjny.

Przesłanką do takiej decyzji jest dość oczywista sytuacja, że układ po prostu nie będzie wykonany.

ST3 Offshore nie ma bowiem środków na pokrycie swojego zadłużenia objętego przyjętym układem (ok. 45.000.000 PLN). Zwłaszcza w sytuacji, gdy spółka nie wykonuje zobowiązań powstałych po dniu otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego. Precyzyjniej – zaciąga nowe zobowiązania (23.500.000 PLN tytułem pożyczek), żeby pokryć te bieżące i pomimo uzyskiwanych przychodów nadal ma stratę (2.900.000 PLN).

Powiadają, że wiara czyni cuda. Jednak w konfrontacji z literą prawa może nie wystarczyć…

Jeszcze raz muszę powtórzyć, że jedyną szansę na zatwierdzenie układu i jego faktyczne wykonanie, daje faktyczna realizacja założenia niezwłocznego dokapitalizowania spółki oraz przedstawienie realnej wizji jej dalszego rozwoju.

Dłużnik, jego udziałowcy (Mars FIZ oraz ST3 Holding), właściciele udziałowców (w tym PGZ SA) oraz potencjalny inwestor (ARP SA) mieli już na to 3 m-ce (pomysł podobno zaczął być realizowany już w marcu 2019 r.) i do czasu posiedzenia Sądu restrukturyzacyjnego mają kolejne ponad 3 miesiące na wprowadzenie w czyn swoich zapowiedzi i zapewnień, które były oficjalnie przedstawiane w toku postępowania restrukturyzacyjnego.

Wbrew pozorom, to wcale nie jest dużo czasu.

W dniu 8.10.2019 r. Sąd restrukturyzacyjny powie „sprawdzam” i może okazać się, że z optymistycznych założeń pozostanie tylko garść popiołu… i to kosztem wszystkich wierzycieli…

Osobiście jestem realistą, a w sprawie zaspokojenia wierzycieli spółki ST3 Offshore muszę być pesymistą.

Uważam, że niestety Skarb Państwa nie ma ani wystarczających środków finansowych, ani merytorycznej spójnej koncepcji, żeby realnie utrzymać spółkę ST3 Offshore przy życiu. Może się uda zatwierdzić układ, a może nie (wtedy wszystkiemu winne będą te niedobre sądy). Podstawowym celem jest jedynie niedoprowadzenie do upadłości spółki przed wyborami, a potem to się zobaczy…

Naprawdę chciałbym się mylić. Mogę pewnie to pisać w tym miejscu jako trybun 400 wierzycieli :). Liczę więc na to, że reprezentanci Skarbu Państwa wszystkich zaskoczą, doprowadzą do niezwłocznego dokapitalizowania lub być może wykorzystają inny pomysł gospodarczy na funkcjonowanie tego przedsiębiorstwa, jakże istotnego dla gospodarki morskiej na Pomorzu Zachodnim!

 

Gorący dzień dzisiaj i to z różnych powodów…

Jutro upał na pewno nie zelżeje, a atmosferę podkręci dodatkowo decyzja wierzycieli ws. zatwierdzenia układu w przyspieszonym postępowaniu restrukturyzacyjnym w sprawie ca. ST3 Offshore sp. z o.o. w Szczecinie.

Jutro zgromadzenie wierzycieli, którzy ostatecznie zadecydują, czy przyjąć najnowsze propozycje układowe, czy też nie. Warto dodać, że propozycje są tak dobre, że nie sposób przejść nad nimi do porządku dziennego (w najgorszym przypadku najwięksi wierzycieli mają otrzymać nawet 70 % należności głównej).

Pytanie tylko, skąd spółka, która nie ma wystarczających kontraktów na pokrycie bieżących zobowiązań oraz jest zmuszona do zaciągania pożyczek na zwykłe koszty funkcjonowania (stanowiących pomoc publiczną) będzie w stanie wygenerować ok. 45 mln zł na jednorazową spłatę wierzycieli.

Ostatnio prezentowałem wstępne założenia możliwego dokapitalizowania spółki przez np. zewnętrznego inwestora, który po podwyższeniu kapitału zakładowego dłużnika i wykupieniu powstałych w ten sposób udziałów zasili finansowo restrukturyzowaną spółkę tak, aby mogła spłacić swoich wierzycieli i zyskała większą wiarygodność (jako nie pozostająca w postępowaniu układowym) na międzynarodowym rynku offshore. Jest to duża szansa dla wierzycieli. Publikację tę znajdziesz TUTAJ >>>

Problem w tym, że do dzisiaj, czyli takiej Wigilii Zgromadzenia nikt nie przedstawił do publicznej wiadomości nie tylko żadnego dokumentu, który gwarantowałby powodzenie takiego zabiegu. Brak jest również choćby zwykłej publicznej deklaracji w tym zakresie (tzn. kto, za co i ile będzie płacił).

Jakie są zatem możliwe scenariusze następnych tygodni?

Szczegóły przedstawiłem we wczorajszej publikacji na łamach gospodarkamorska.pl i infomare.pl. Znajdziesz je odpowiednio TUTAJ>>> (choć trochę przez portal ukrytą) i TUTAJ >>>.

Zakładając, że układ – przy tak znakomitych warunkach – zostanie jutro przyjęty. To oprócz niewątpliwie głośnego marketingu politycznego, postępowanie jeszcze nie zostanie zakończone. A wierzyciele będą musieli sporo poczekać na swoją wypłatę (o ile w ogóle do niej dojdzie, o czym poniżej).

W pierwszej kolejności przyjęcie przez zgromadzenie wierzycieli układu stwierdza sędzia-komisarz, który na tym samym zgromadzeniu wierzycieli wydaje stosowne postanowienie. Sentencja treści postanowienia sędziego-komisarza zawiera treść przyjętego układu i podlega obwieszczeniu.

Układ podlega jednak następnie zatwierdzeniu przez sąd restrukturyzacyjny.

W celu wydania postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia przyjętego przez zgromadzenie wierzycieli układu wyznaczana jest dodatkowa rozprawa, która nie odbędzie się wcześniej niż po upływie tygodnia od dnia zakończenia zgromadzenia wierzycieli, na którym przyjęto układ. Co w realiach sprawy ST3 Offshore (przy prawie 400 wierzycieli i rozpoczynający się okres wakacyjny) jest niemal niemożliwe.

Warto dodać, że zarówno wierzyciele, jak również dłużnik, mogą w terminie tygodnia od dnia przyjęcia układu składać zastrzeżenia przeciwko układowi, które będą rozpatrywane przez sąd przed wydaniem postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia układu.

Jeżeli w ocenie sądu przyjęty przez zgromadzenie wierzycieli układ jest prawidłowy, a poprzez jego zastosowanie zostaną spełnione cele postępowania restrukturyzacyjnego, sąd wydaje postanowienie o zatwierdzeniu układu, w którego sentencji zamieszcza treść układu.

Jeżeli natomiast przy rozpoznawaniu układu sąd restrukturyzacyjny stwierdzi wystąpienie którejś z enumeratywnie wymienionych w ustawie przesłanek negatywnych, powinien odmówić zatwierdzenia układu.

Nastąpi to w następujących przypadkach:

1. układ narusza prawo, w szczególności jeżeli przewiduje udzielenie pomocy publicznej niezgodnie z przepisami,

2. jest oczywiste, że układ nie będzie wykonany, przy czym domniemywa się, że układ nie zostanie wykonany, jeżeli dłużnik nie wykonuje zobowiązań powstałych po dniu otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego,

3. jeżeli suma spornych wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem przekracza 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem.

Sąd może natomiast odmówić zatwierdzenia układu, jeżeli jego warunki są rażąco krzywdzące dla wierzycieli, którzy głosowali przeciw układowi i zgłosili zastrzeżenia.

Największe wątpliwości w stanie faktycznym sprawy ST3 Offshore budzi możliwość wystąpienia dwóch pierwszych przesłanek.

Zarówno na postanowienie w przedmiocie zatwierdzenia układu, jak też na postanowienie o umorzeniu postępowania restrukturyzacyjnego, przysługuje zażalenie do sądu odwoławczego (którym będzie odpowiedni sąd okręgowy). Termin do wniesienia zażalenia wynosi 2 tygodnie.

Postępowanie restrukturyzacyjne zostaje zakończone dopiero z dniem uprawomocnienia się postanowienia o zatwierdzeniu układu albo o odmowie zatwierdzenia układu.

A w zależności od zapadłej w danym postępowaniu decyzji procesowej, inne będą jej skutki.

W przypadku prawomocnego zatwierdzenia układu, z dniem uprawomocnienia się postanowienia nadzorca (albo zarządca) obejmuje funkcję nadzorcy wykonania układu, chyba że układ stanowi inaczej. Z momentem tym możliwa jest dopiero realizacja zawartego układu, zgodnie z jego postanowieniami. Oznacza to, że dopiero z momentem uprawomocnienia się postanowienia o zatwierdzeniu układu wierzycieli uzyskiwać będą spłaty swoich wierzytelności, w wysokości oraz kolejności ustalonych w układzie.

A zatem w praktyce, od momentu przyjęcia układu przez zgromadzenie wierzycieli do jego faktycznego wykonania, może upłynąć sporo czasu, w skrajnych przypadkach nawet parę miesięcy. Ten kilkumiesięczny czasokres wynikać może przede wszystkim z konieczności rozpoznawania składanych zażaleń na postanowienie w przedmiocie zatwierdzenia układu.

Co istotne, nie jest również przesądzone, że pomimo przyjęcia układu przez wierzycieli, zostanie on w każdym przypadku zatwierdzony przez sąd restrukturyzacyjny.

W przypadku braku szans na realizację układu albo stwierdzenia, że układ przewiduje udzielenie pomocy publicznej niezgodnie z przepisami do zatwierdzenia układu nie dojdzie.

Jestem ciekawy jak będzie w tym przypadku…

Chciałbym, żeby propozycje przedstawione przez dłużnika – ST3 Offshore – były realne, analizując jednak dotychczasową działalność tej spółki choćby przez okres całego przyspieszonego postępowania restrukturyzacyjnego oraz brak wystarczających środków lub też przedstawienia minimalnej gwarancji ich niezwłocznego pozyskania, mam w tym zakresie poważne wątpliwości, czy dłużnik przekona sąd restrukturyzacyjny, a wreszcie – co najważniejszy – czy spłaci swoje zadłużenie.

Dużymi krokami zbliża się dzień zgromadzenia wierzycieli spółki ST3 Offshore sp. z o.o. – w restrukturyzacji (wyznaczony na dzień 12.06.2019 r.)

Dłużnik przedstawił w marcu nowe propozycje układowe, trzeba przyznać, że – jak na realia w polskich warunkach restrukturyzacyjnych – dość atrakcyjne dla wierzycieli.

Problem pozostaje jednak niezmienny, a sprowadza się do oceny rzeczywistych zdolności płatniczych spółki. Bo przecież, papier jest cierpliwy i można na nim napisać nawet, że poza odsetkami ustawowymi to wierzyciele dostaną zwrot całych swoich należności głównych (a nie tylko ich część) i to w terminie 1 m-ca od dnia uprawomocnienia się postanowienia sądu o zatwierdzeniu układu.

Teoretycznie próbą dokapitalizowania spółki ST3 Offshore może być sygnalizowane w toku postępowania przez wspólnika większościowego podwyższenie kapitału zakładowego i nabycie nowych udziałów przez podmiot zewnętrzny (i to już niezależnie, kim on będzie).

Kilka szczegółowych uwag wyjaśniających dot. takiego zabiegu przedstawiamy w naszej najnowszej publikacji TUTAJ >>>.

Przeprowadzenie podwyższenia kapitału zakładowego w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością objętej restrukturyzacją, a więc również w przypadku ST3 Offshore, co do zasady jest oczywiście możliwe.

Na pierwszy rzut oka przeprowadzenie podwyższenia kapitału zakładowego w zadłużonej spółce (dotychczasowi lub nowi wspólnicy doinwestowują dłużnika) powinno być korzystne dla jej wierzycieli i stwarza większe szanse na uzyskanie przez nich zaspokojenia swoich roszczeń (pomimo szeregu innych wątpliwości).

Wierzyciele winni zachować jednak dużą ostrożność, a decyzja o głosowaniu „za” albo „przeciw” propozycjom układowym powinna być w takim przypadku bardzo przemyślana.

Zwłaszcza przy tak optymistycznych propozycjach, jakie – w kontekście swojej trudnej sytuacji ekonomicznej – przedstawia ST3 Offshore.

Wyniki bieżącej działalności restrukturyzowanej spółki i jej raczej niewyraźna przyszłość nie dają przecież  dużych możliwości na zaspokojenie wierzytelności.

Dlatego też, jak się wydaje, podwyższenie kapitału, objęcie udziałów przez nowego wspólnika i idące za tym finansowe pokrycie wkładu będzie w praktyce jedyną szansą spłaty zadłużenia w tym trybie i w tak szybkim terminie – o ile sam pomysł nie jest związany jedynie z kalendarzem wyborczym i ma na celu dalsze przedłużenie agonii tego przedsiębiorstwa (bardziej dla celów politycznych niż wolnorynkowych).

Każdy z wierzycieli ma w tym momencie uzasadnione prawo do przekonania o pozostawaniu swoistym zakładnikiem tego procesu, a ich wybór jest co najmniej trudny.

Pojawia się jednak dodatkowe pytanie, czy składane przez dłużnika aktualne deklaracje w ogóle mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, w szczególności w dokumentach znajdujących się w aktach postępowania restrukturyzacyjnego oraz dokumentach rejestrowych spółki.

Bezpieczeństwo i przychylność wierzycieli wzmocnione zostanie na pewno nie przez samo oświadczenie członków zarządu dłużnika o wniesieniu wkładów na podwyższony kapitał, ale również wcześniejszy transfer tych środków finansowych na odpowiedni rachunek bankowy.

Założenie jest przecież takie, że z tych właśnie środków dłużnik ma spłacać wierzytelności po przyjęciu układu przez wierzycieli.

Jeżeli środki finansowe nie zostaną wniesione i odpowiednio zabezpieczone jeszcze przed walnym zgromadzeniem, wierzyciele mają prawo wątpić w czystość intencji dłużnika.

W konsekwencji może się okazać, że jedyną zasadną formą rozliczenia zadłużenia w warunkach gospodarki rynkowej – zwłaszcza w przypadku wystarczającego majątku spółki – będzie upadłość likwidacyjna.

Do tego tematu wrócę na pewno jeszcze przed czerwcowym walnym zgromadzeniem wierzycieli.

Sprawa ST3 Offshore to kolejna bardzo trudna i obciążająca sprawa dla branży gospodarki morskiej w regionie…